Jeden obraz wart tyle, co tysiąc słów
 Oceń wpis
   

Mawiają (ponoć stare chińskie, choć słyszałem też, że to Przewodniczący Mao powiedział), że jeden obraz wart jest tyle, co tysiąc słów. Hmm, tysiąc słów to jest jakieś 5-6 tysięcy znaków, a więc całkiem niezłe honorarium wychodzi... No tom sobie pomyślał, że przez ten weekend zrobię coś na cztery tysiące słów -- ale że pisać mi się nie chciało, załatwię to obrazkowo.

W sumie może tak i lepiej, społeczeństwo rośnie nam nieczytające, niepiszące, zasadniczo ma być krótko, prosto, kontrastowo i dosadnie.

Temat pierwszy: sabotażyści zwierają szeregi. Miasto walczy z działkowcami, którzy nie chcą pozwolić na wywłaszczenie ogródków pod wały przeciwpowodziowe -- a tu proszę bardzo, ktoś chce kupić działkę "mogą być na terenie zalewowym" i to... ze stałym dostępem do wody.

kupię działkę na terenie zalewowym

Niech nie liczy jednak śmiałek na pobłażliwość, jeśli naruszy par. 36 Statutu R.O.D.!! Działkowiec, który będzie wyrzucał śmieci na ul. Grodecką "która nie jest własnością naszego ogrodu" zostaną przykładnie i surowo ukarani.

nie wyrzucać śmieci na ulicę nie będącą własnością naszego ogrodu

To też jest dobre, chociaż kontekst wymaga chyba słówka wyjaśnienia: oto po przebudowie wrocławskiej ul. Osobowickiej utrudnione są skręty w lewo (patrząc od Osobowic w kierunku mostu o tej samej nazwie). I zdaje się, że w okolicy ul. Serbskiej cwani kierowcy korzystają z podjazdu do autoserwisu (podjazd prowadzi przez jak najbardziej publiczny chodnik), czego najwyraźniej nie toleruje jego właściciel.

zawracanie płatne 50 złI na zakończenie mały ukłon w kierunku rowerzystów-nadgorliwców (którzy są, jak wiadomo, gorsi od faszystów):

DOL22260 blokujący drogę dla rowerów, ul. Mickiewicza, Wrocław

Proszę się nie krępować, proszę się stosować.

PS wszystkie foty na licencji "a bierzcie i róbcie co chcecie". Artystyczne są.

PS2 Cztery foty to jak tekst na 4000 słów, czyli ca. 25000 znaków. Idę do kasy!

Komentarze (8)
Bobry na Madagaskar!
 Oceń wpis
   

bobry to bardzo niebezpieczne i agresywne zwierzęta, w dodatku sprowadziły na nas powódź 2010Zdaniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji winne powodzi są bobry. Przeciwko tym potwornym zwierzętom z olbrzymimi zębami -- proszę uwierzyć, że bóbr jest zdolny przegryźć najgrubsze drzewo, więc co może zrobić z człowiekiem, który nieboraczek stanie mu na drodze?! -- zostaną podjęte odpowiednie kroki ("Bobry na Madagaskar!").
Zarazem miejscowa ludność zostanie poinformowana, że za ukrywanie bobrów będzie można trafić do więzienia na 2 lata.

Większego absurdu dawno z ust kogoś związanego z MSWiA nie słyszałem (wypowiedź ministra Millera bije na głowę "dozwolony użytek i inne jakby nie przestępstwa"). Nie trzeba być wojującym ekologiem (chociaż coraz częściej mam ochotę nim zostać: warto troszkę odetatyzować i zliberalizować to środowisko) -- wystarczało nie spać w podstawówce na lekcjach fizyki -- żeby pojąć, że wepchnięcie wody w prostą rurę (tzw. "regulacja rzek") spowoduje wyłącznie przyspieszenie jej spływu, a w konsekwencji -- powódź.

(Myślę, że jak ktoś nie wierzy, to można zrobić doświadczenie w domu, w wannie, ściskając z różną siłą nieekologiczną butelkę PET. A jak nadal nie wierzy, to przeczytać to zdanie: "W 1880 r zauważono, że przekopy skracając bieg rzeki, powodują zwiększenie spadku podłużnego i szybszy spływ wód w dół rzeki, gdzie następuje nagromadzenie wód i wylewy na tereny przyległe (Born, 1948). Takie zjawisko obserwowano w czasie powodzi 1993 i 1995 roku na Renie, którego bieg istotnie skrócono w XVIII-XIX w. i ostatniej powodzi na Odrze na odcinku granicznym z Niemcami").to bobry są winne powodzi 2010

Niemcy już to zauważyli -- czuję, że niewielu Czytelników pamięta jak wylał Ren w 1995 r. (poklikajcie po tych fotkach) albo w 2007 r. (przeklikajcie się przez to) -- a to jest ponoć najbardziej wyregulowana rzeka w Europie.
Za kajzera regulowano także Odrę -- jak się okazuje jej przebieg we Wrocławiu nijak nie mieści się w historycznym korycie -- więc nie ma dziwne, że się stało, co się stało.

Zanim jednak uda się dojść do prawidłowych wniosków, można wziąć za łeb te paskudne bobry.

Komentarze (35)
Jak jest powódź to weź asystenta, asystent weźmie parasol
 Oceń wpis
   

Polityk łeb musi mieć jak sklep. Trzeba wiedzieć swoje zarówno na temat katastrofy smoleńskiej, rozgrywek w piłce nożnej -- jak i o powodzi.

Swoje wie także kandydat "Grzegorz jestem i lubię surfować" Napieralski, który wprawdzie nie wie jeszcze jaki ma program -- ale jego zdaniem podczas powodzi zabrakło koordynacji działań. Słowem: trzeba było robić: tak, tak, tak, a nie robić: nie, nie, nie.

kandydat Napieralski nie ma programu
wyborczego

Najfajniejsza jest jednak ilustracja do tekstu o pomysłach kandydata Napieralskiego, który, a jakże, w ogniu kampanii rzucił się uśmierzać wodę i nieść powodzianom promyk nadziei. Oto obok przebranego za strażaka (a może straszaka?) kandydata z marsową miną stoi wiceprezes naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej (nie wiem czy szef będzie zachwycony).
Ale że deszcz padał -- wszakże mowa o powodzi -- i mógłby zmoczyć kandydatowi jego fryzurę, znalazł się także uczynny asystent z parasolem.

Zresztą co ja będę pisał, zobaczcie sobie sami naszego dzielnego strażaka.

jak jest powódź to Napieralski bierze asystenta a asystent bierze parasol

Komentarze (4)
Protest drugomajowy
 Oceń wpis
   

Ta Pani, spotkana pod wrocławskim Pręgierzem, prezentowała dość szerokie spektrum protestowe. Było coś o klerze, o lekarzach, o czymś jeszcze.

protest 2 maja, wrocławski Rynek

Komentarze (11)
Paradoks marketingowy czyli marketing paradoksalny
 Oceń wpis
   

Paradoks: redakcji do pewnego popularnego portalu poświęconego trickom marketingowym przyszła informacja prasowa poświęcona bardzo ekskluzywnym (jak sądzę) telefonom typu DECT. Informację -- zapewne na zlecenie producenta lub importera sprzętu -- przygotowała profesjonalna agencja PR, która na swojej stronie chwali się, że definiuje ją "Profesjonalizm. Doświadczenie. Wiedza. Zaufanie. Pasja."

Jak sądzę owym pijarkom chodziło o to, by materiały wykorzystać w pracy redakcyjnej, na chwałę producentowi sprzętu (i ku pochwale pijarków).

Tymczasem na samiuśkim dole listela znalazło się takie oto (wyśmiane już na łamach "Lege Artis") zastrzeżenie:

"Niniejszy email jest poufny i przeznaczony tylko do wglądu adresata. Jeśli zaszła pomyłka, prosimy o informację. Prosimy nie kopiować ani nie pokazywać zawartości emaila osobom trzecim oraz wykasować go z systemu komputerowego."

No to ja już nie wiem -- czy portal może wykorzystać przesłaną informację prasową, czy powinien ją jednak zachować w sekretności?

Ale żeby nie było, że tylko pijarki są niekonkretne. Nie dalej jak wczoraj kolega mi pokazał ciekawostkę na stronie Gizmodo.pl: zgodnie z informacją na samym spodzie "Oryginalne materiały są umieszczone na podstawie Creative Commons License umożliwiając udostępnianie ich do celów niekomercyjnych", jednak kliknąwszy w odnośnik "kwestie prawne" możemy przeczytać, iż

Wszelkie prawa do treści na stronie www.gizmodo.pl zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów bez zgody redakcji www.gizmodo.pl zabronione.
Redakcja gizmodo.pl nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczane komentarze.
© www.gizmodo.pl

O tak to wygląda:

Gizmodo.pl -- jaka licencja?

Na pierwszy rzut oka widać, że obie deklaracje są ze sobą sprzeczne.

Komentarze (4)
5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D
2012-04-12 22:02
bartoszcze.of.gazeta:
Internet z siedzibą w Warszawie
Widocznie to w Warszawie ten internet wydrukowali.
2012-04-11 17:02
huxxx:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
myślę, że "problematic" jest podstawiony do pisania takich bzdur!!!!
2012-04-10 20:14
Zołtar :
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
Pan Puczydłowski nie jest radcą prawnym czy adwokatem nie ma nawet wykształcenia prawniczego,[...]
2012-04-10 15:23
Mathev:
Ostatni dzień na zadbanie o własną prywatność w Google
U była włączona a nie bratam się z google. Samoistnie zadziałała. w każdym razie blog ma nowego[...]
2012-04-10 14:16
Morg_:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
@adam....z Może jakiś rowerzysta przejechał panu posłowi po palcach? ;-)
2012-04-09 20:28
problematic:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Mój dziadek, który płaci za internet w domostwie gdyż na niego był tel w TP dostał wezwanie na[...]
2012-04-07 01:29
adam....z:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Ale dlaczego tylko rowery? Przecież użytkownicy innych środków poruszania się też sprawiają[...]