Świętujemy 75-lecie walki o lepsze zdrowie człowieka
 Oceń wpis
   

nazi anti smoking propagandacytat na wczoraj: "Tytoń to wróg ludu" (Adolf Hitler, 1941 r.)

cytat na dziś: "Ustawa wprowadza mechanizm, dzięki któremu Izba Sanitarna może w każdej chwili wejść do miejsc produkujących lub sprzedających podejrzane środki, zająć asortyment i zamknąć kontrolowany punkt. Na przebadanie asortymentu Izba ma 18 miesięcy. Jeśli znajdzie środki, których jeszcze nie ma na liście substancji zakazanych, będzie mogła je na nią wpisać." (za: "Premier o dopalaczach po posiedzeniu rządu")
i
"Szef rządu podkreślił, że największym problemem w walce z dopalaczami jest niezwykle trudny przeciwnik, jakim są producenci i sprzedawcy zakazanych substancji, którzy działają pod pozorem legalności i dysponują ogromnymi nakładami finansowymi na obsługę prawną. Zaznaczył, że państwo nie jest bezradne i będzie działać tak jak w przypadku wojny lub sytuacji wyjątkowych: przygotowuje się na wprowadzenie przepisów stojących nawet w sprzeczności z dotychczasową rutyną prawną. Powodem niezbędnych zmian jest dbanie o zdrowie i bezpieczeństwo obywateli." ("O dopalaczach w Sejmie")

 

Zachwycającym się nad roztropnością Prezesa Rady Ministrów, który kazał wypowiedzieć wojnę dopalaczom (polecam ciekawy tekst w dzisiejszej "Polityce": nie tylko nie ma dowodów, by ktokolwiek zmarł od tego świństwa, to jeszcze szacuje się, że może je zażywać maksymalnie kilkanaście procent nastolatków. Alkoholu próbuje aż 80 proc. młodzieży, marihuany 25 proc.) zachęcam do zainteresowania się programem przymusowej ochrony zdrowia w nazistowskich Niemczech.

jak ktoś chce poczytać więcej o polityce prozdrowotnej Trzeciej Rzeszy, polecam książkę The Nazi War on Cancer Roberta N. Proctora

W skrócie: pierwsze ustawy zmuszające poddanych Adolfa Hitlera do dbałości o zdrowie uchwalono już w 1935 r. Później Führerowi -- który w młodości sam popalał papierosy -- odbiło właśnie na tle tytoniu, który został obwołany wrogiem ludu (Volksfeind); niektóre źródła podają, że prawdziwy SS-man nie mógł palić papierosów. (Wikipedia podaje, że z tych samych względów z produktów żywnościowych pozbyto się ołowiu i rtęci, a kobiety nakłaniano do badań piersi).
Wszystko oczywiście w jednym celu: wyprodukowanie prawdziwego Uber-człowieka było możliwe nie tylko w ślepo posłusznym, ale i sterylnie wychowanym społeczeństwie. Tylko taki człowiek miał mieć siłę (i zdrowie) na podbój całego świata.
(Warto przypomnieć, że w warstwie filozofii prawa i polityki Hitler znalazł wsparcie Carla Schmitta, którego decyzjonizm doskonale współgrał z hasłem -- wola wodza najwyższym prawem.)

A teraz porównajmy narodowo-socjalistyczną ideologię do założeń naszej walki z dopalaczami: (i) o tym co jest substancją zakazaną dowiemy się... po decyzji sanepidu, (ii) państwo idzie na jakąś wojnę (warto przypomnieć, że dwa lata temu państwo szło na wojnę z bankami, finansistami, opcjami -- zaś ludzie ginęli od... nabranych kredytów), (iii) konieczność dbania o zdrowie ludzkie przesądza o tym, że będzie trzeba wprowadzić przepisy "stojące w sprzeczności z dotychczasową rutyną prawną" (ki diabeł?).

A na zakończenie garść substancji psychoaktywnych, które znalazłem u mnie w domu. Jakby na to nie patrzeć zarówno kawa jak i czekolada mogą całkiem nieźle uzależnić. Zakażmy ich!

dopalacze

Komentarze (47)
O zakazie posiadania symboliki totalitarnej
 Oceń wpis
   

Olgierd w dziwnej koszulceO pomyśle, by karze podlegało posiadanie przedmiotów będących "nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej" już pisałem. Wydaje mi się jednak, że warto o sprawie wspomnieć jeszcze raz, a to dlatego, że Miłościwie nam Panujący Sejm RP raczył rozpoznać uwagi Senatu do ustawy z 25 września 2009 r.  -- wychodzi więc na to, że zostaje już tylko czekać na podpis prezydenta.

Postawionych trzy miesiące temu argumentów przeciwko prawu zakazującemu wkładania przysłowiowych koszulek z Che powtarzać w zasadzie nie muszę. Czytelnicy znają moją mantrę, którą można skwitować prostym zdaniem: nawet jeśli coś mi się nie podoba, nie uważam, żeby rozsądne było zakazywanie tego. Czyli: nie lubię narkotyków, ale uważam, że wojna z dragami czyni więcej szkody, niż pożytku; papierosów nie palę, ale wpychania palaczy do gett też nie pochwalam; antysemityzmem czy totalitaryzmami gardzę, ale przepisy, na mocy których sprawca "złego słowa" może iść do więzienia uważam za nie mniejsze zło; "Mein Kampf" mnie nie interesuje, ale nie chcę, żeby moje państwo decydowało za mnie, czy wolno mi to przeczytać, czy nie.

Ustawa z 25 września 2009 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy – Kodeks postępowania karnego, ustawy – Kodeks karny wykonawczy, ustawy – Kodeks karny skarbowy oraz niektórych innych ustaw. Przepisy wejdą w życie 6 miesięcy po ogłoszeniu. Podzielam zatem stanowisko posłów SLD, których zdaniem przepisy są nie tylko głupie, ale i niezgodne z ustawą zasadniczą. Koszulki z Che bym wprawdzie raczej nie założył -- niektórzy raczą zapominać, że na rękach tego faceta jest krew niewinnych.
Tadeusz Iwiński i Sławomir Kopyciński niewątpliwie mają rację: norma jest tak nieostra i niejasna, że trudno będzie jednoznacznie ocenić jaki czyn wypełnia znamiona przestępstwa, a co jest li tylko -- dozwolonym -- działaniem artystycznym, edukacyjnym, kolekcjonerskim lub naukowym.

art. 256 kk po zmianach (nowości kursywą):
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła
druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej,
kolekcjonerskiej lub naukowej.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.

Martwi mnie też troszkę, że parlamentarzyści Sojuszu wydają się troszczyć wyłącznie o los obnaszających się z emblematami moskiewskich i promoskiewskich totalitarystów, zapominając o prawach osób, które z sobie tylko znanych przyczyn preferują ryt bawarsko-austriacki.
W czym bowiem miałby być dr Józef Goebbels gorszy od Andrieja Wyszynskiego, "Lis Pustyni" od Lwa Trockiego czy Heinrich Himmler od Herszela Jehudy?
Bo chyba nikt nie chce udowadniać, że totalizm w wersji czerwonej był gorszy bądź lepszy od totalizmu brunatnego?

Co zatem powiedzieliby Wielce Czcigodni posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, gdybym zjawił w ich biurze w gustownej koszulce -- patrzcie, mam już taką -- ozdobionej konterfektem twórcy nowoczesnej propagandy? A gdybym zechciał powołać Towarzystwo Ochrony Prawa i Sprawiedliwości im. Andrieja Wyszynskiego? Jakbym postanowił ufundować którejś z nowych służb specjalnych -- niech będzie i CBA -- sztandar z wizerunkiem Jeżowa?
Czy w takim przypadku parlamentarzyści postmoskiewskiej lewicy staną na straży moich praw zagwarantowanych Europejską Konwencją Praw Człowieka? Czy będą walczyć o możliwość emisji w telewizji filmu "Der ewige Jude"?

Komentarze (45)
Do 3 lat za posiadanie modelu T-34
 Oceń wpis
   

plakat z LeninemSejm VI kadencji miał być mądrzejszy, niż poprzednie; zamiast Renaty Beger prof. Niesiołowski, zamiast Janusza Maksymiuka -- dr Janusz Palikot mieli gwarantować lepsze i rozsądniejsze prawo.

Czytam oto w GP, że posłowie z komisji sprawiedliwości i praw człowieka wysmażyli projekt nowellizacji kodeksu karnego, zgodnie z którym obrót, a nawet posiadanie przedmiotów opatrzonych symboliką faszystowską "lub innego ustroju totalitarnego" będzie mogło oznaczać do 2 lat za kratami.

Tu mała dygresja: jest coś niewłaściwego w tym, iżby zatroskany obywatel o pracach parlamentu mógł się dowiedzieć wyłącznie z prasy. Zważywszy na brak detali w tekście w GP postanowiłem sięgnąć do źródła -- czyli na stronę Sejmu RP -- jednak słowa o projekcie nie znalazłem ani w zestawieniu projektów ustawodawczych znajdujących się w komisjach, ani w ogólnym zestawieniu procesu legislacyjnego VI kadencji, ani wśród druków sejmowych; ba, słowa o projekcie ustawy nie ma wśród biuletynów wszystkich komisji parlamentarnych -- ale dlaczego nie ma go nawet w zestawieniu biuletynów Komisji Praw Człowieka i Sprawiedliwości oraz projektów ustaw wychodzących z tejże komisji?!
Czyżby po raz kolejny się okazywało, że parlament obraduje w tak tajnych okolicznościach, że ciekawski redaktor Lege Artis nie może zapoznać się z projektem antyfaszystowskiego prawa??!

Wracając ad rem: nie znając dokładnej treści przepisów w zasadzie nie da się do nich sensownie odnieść, jednak jeśli jest tak, jak pisze GP -- to ratuj się kto może. I nie uratują nas dowcipy o "bazarach z tego typu przedmiotami po dziadku z Wehrmachtu" (!), bo: znaczek Lenino -- Bylina

  • najprościej będzie wyłapać handlarzy na Allegro, którzy oferują oryginalne hitlerowskie lub sowieckie umundurowanie albo jego repliki;
  • stosunkowo łatwo będzie zamknąć część ekspozycji Muzeum Wojska Polskiego, a jego dyrektora postawić przed sądem pod zarzutem nie tylko posiadania, ale i prezentacji sprzętu noszącego totalitarne emblematy;
  • łatwo będzie także zażądać ekstradycji niemieckiej trupy teatralnej, która pozwala sobie na berlińskiej scenie rozweselać ciżbę obnaszając hakenkrojce;
  • u nas zamknie się Krytykę Polityczną (z pożytkiem dla tego blondaska, weźmie się wreszcie do porządnej roboty, miast puszyć się jak paw w publicznych przekaziorach);
  • wyłapie się wszystkich maoistów w czegewarystowskich koszulkach i czegewarystów piszących do portali internetowych;
  • żaden prezes TVP nie odważy się już męczyć nas przygodami czterech pancernych ani bohaterskiego J-23 (ten ostatni, nie dość, że z Ruskimi gadał, to w Abwehrze etat miał);
  • za kratami zgniją kolekcjonerzy Panter i Tygrysów (niechby i plastikowych miniatur), a nawet miłośnicy uzbrojenia z tamtych lat (uprzejmie donoszę, że Mikołaj (PMM) się tym interesuje;
  • ich los podzielą filateliści, filosemici oraz semperfidelissarmaci -- bo znaczek upamiętniający rzeź pod Lenino, edycja hasła o Wojnie Jom Kippur oraz noszenie marszałkowskich lampasów też może wypełniać;
  • we Wrocławiu zniknie wreszcie knajpa PRL, bo to rzeźnia jest, a może i muzeum pamięci komunizmu (bo emblematy prezentuje).

W zasadzie mógłbym tak w nieskończoność... Ale po co, skoro obraduje Sejm Rzeczypospolitej i ładuje nam takie kwiatki, że już nawet nie strach, a politowanie?

Komentarze (29)
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D