2010-04-10 16:25
Komentarza poświęconego katastrofie samolotu z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej i innymi osobistościami na pokładzie nie będzie.
Nie mogę sobie natomiast odmówić zadania kilku pytań, na które odpowiedzi też chyba nie będzie:
- dlaczego dopuszczono do tego, by na pokładzie nieszczęsnego Tu-154 było aż tyle osób takiego formatu równocześnie? Czy oszczędność na zakupie nowego sprzętu jest wystarczającą wymówką?
- dlaczego do Smoleńska wraz z delegacją leciało parę osób, które z racji pełnionej funkcji nie bardzo pasują do tego miejsca? Mam na myśli przede wszystkim Prezesa NBP, Rzecznika Praw Obywatelskich -- czy ktokolwiek sobie wyobraża, żeby np. Bernake jechał z Obamą na obchody jakiejkolwiek tego rodzaju rocznicy?
- dlaczego nie mamy porządnej ustawy o sukcesji prezydenckiej, choćby na wzór amerykański? O wiceprezydenta nawet nie próbuję pytać -- z pewnością byłby na pokładzie tego samolotu -- jednak zważywszy na fakt, że mamy nieobsadzonych kilka kluczowych stanowisk państwowych, to coś tu jest nie tak;
- i pytanie zasadnicze: czy ktokolwiek będzie się w ogóle zastanawiał czy można z tego wyciągnąć jakiekolwiek wnioski na przyszłość?
Komentarze (79)
Kategoria
ex cathedra



