Wciąż bałagan w danych osobowych użytkowników Urbancard
 Oceń wpis
   

uliczny terminal Wrocławskiej Karty Miejskiej (Urbancard)

Dawno nie było nic o wrocławskiej karcie miejskiej swojsko zwanej Urbancard ;-)

Czas zatem wrócić do kwestii zasad przetwarzania -- albo ściśle: bałaganu w przetwarzaniu danych osobowych posiadaczy Urbankarty (na temat zwrócił mi jakiś czas temu uwagę kol. Michał Kluska z teamu "Co w Prawie Piszczy", zdaje się, że miał coś o tym pisać -- ale że nie pisze, a mnie się ten projekt ogólnie nie podoba, to pozwolę sobie zajumać pomysła).

Prawdą jest, że od ostatniego razu jak pisałem o danych osobowych pasażerów posługujących się kartą miejską wiele się zmieniło. Przede wszystkim zmienił się internetowy formularz wnioskowania o kartę, zdaje się, że zmienia się także formularz papierowy (obecny plik nazywa się wniosekfinal3.pdf, więc jak rozumiem takich finałów było wcześniej troszkę więcej).

W przypadku e-wniosku sprawa jest prosta i klarowna:

urbancard wniosek internetowy ochrona danych osobowych

Wnioskujący musi (czerwona gwiazdka oznacza "pola wymagane") podać imię i nazwisko, adres poczty elektronicznej oraz ten nieszczęsny PESEL -- załadować zdjęcie -- oraz zgodnie z oświadczeniem, które rozwija się po kliknięciu w "kliknij aby przeczytać informacje") wyrazić zgodę w tymże samym zakresie dla różnych celów (m.in. wydania karty, realizacji uprawnień reklamacyjnych oraz personalizacji karty). Trochę dużo, bo nadal uważam, że każdy powinien mieć prawo do anonimowej podróży, więc z adekwatnością coś jest na rzeczy (jeśli nie chcę biletu ulgowego i nie przewiduję gubienia karty i odzyskiwania kasy -- nadal przecież mogę kupić całkowicie anonimowy kartonik!), jednak od strony formalnej wszystko gra.

Przerąbane mają jednak pasażerowie, którzy decydują się na złożenie wniosku o kartę na  papierze (tu jego kluczowy fragment):

Wrocław urbancard wniosek papierowy

Podstawowa sprawa: tu gwiazdka oznacza "pola nieobowiązkowe do wypełnienia" (dopisek na dole formularza, nie zmieścił się na zrzucie) -- zatem wnioskując o kartę miejską w ten sposób nie muszę wprawdzie podawać adresu email, w zasadzie muszę jednak podać pełen adres zamieszkania.

Zgodnie z pouczeniem (pkt 5) celem przetwarzania danych osobowych jak: adres zamieszkania (ale i numer telefonu czy adres email, które to dane są jednak przecież nieobowiązkowe) jest "poinformowanie o wydaniu URBANCARD Wrocławskiej Karty Miejskiej lub przekazanie informacji o brakach lub błędach we wniosku o wydanie karty ,a także innych informacji istotnych dla użytkownika związanych z korzystaniem z URBANCARD Wrocławskiej Karty Miejskiej". Dalsze wyjaśnienie znajdujemy w dalszej części wyjaśnień, gdzie pisze się, że podanie danych jest warunkiem "przekazania telefonicznie, elektronicznie lub listownie" informacji o błędach w złożonym wniosku.
Interesujące: dokładnie identyczny cel przetwarzania tych danych określony jest we wniosku online, jednak mimo to -- nie ma potrzeby wpisywać tam swojego adresu zamieszkania.

Nie mam pojęcia dlaczego użytkownik wnioskujący o Wrocławską Kartę Miejską w formie papierowej musi podać także swój adres zamieszkania, i to -- skoro zgodnie z informacją przekazanie informacji o błędzie może nastąpić także telefonicznie czy listelem -- nawet jeśli wolałby, żeby skontaktowano się z nim za pomocą poczty elektronicznej. Wydaje mi się, że niezależnie od sposobu pozyskania tych danych, nasze prawa powinny być identyczne -- tymczasem Urbankarta ewidentnie dyskryminuje osoby, które nie chcą albo nie mogą złożyć wniosku via internet (i odstać później swojego w biurze obsługi klienta).

(Na marginesie: wydaje mi się, że w punktach przyjmowania tych papierów bada się wstępnie wniosek, właśnie w celu wyłuskania nieprawidłowo wypełnionych -- o co więc chodzi?

 

Komentarze (12)
Twórcom wrocławskiej Urbancard do sztambucha
 Oceń wpis
   

karta Citi ZTM Warszawa karta miejska -- a co wrocławski Urbancard?Wrocławska Karta Miejska (swojsko zwana "urbancard") prześladuje mnie na tyle mocno -- ściśle: prześladuje mnie wizja zimnej i śnieżnej zimy, która znów zgoni mnie z rowerka do tramwaju -- że jak szpak dżdżownice łykam wszelkie newsy o podobnych (lepszych) rozwiązaniach.

Po prostu wydaje mi się, że cały ten system składa się z olbrzymiej ilości absurdów i pomyłek, i tylko kryzysowi zawdzięczamy, że nie jest jeszcze gorzej. Pomijając temat bezpieczeństwa danych osobowych pasażerów wrocławskiej komunikacji (chociaż to wcale nie jest błaha sprawa): (i) postawili ileś tam automatów, które nie tylko często nie działają, ale i ponoć wyświetlają BSoD, (ii) obsługa automatów jest tak nielogiczna i nieintuicyjna, że w głowie się nie mieści, (iii) usenet zapełnia się już opowieściami o znikających biletach (kłania się kretyński system "dwóch kieszonek"), (iv) czekając na plastik w biurze obsługi klienta można strawić parę godzin w kolejce, (v) w oddziałach BZ WBK podobno wyznaczane są wielokroć dłuższe terminy, niż zapowiadane 5 dni od złożenia wniosku...
No i kolejny absurd: uprawnionym do znaku towarowego "urbancard" jest Mennica Polska Spółka Akcyjna (zgłoszenie nr 365912 z 4 lutego 2010 r.) -- kto jest abonentem założonej dzień wcześniej domeny urbancard.pl trudno powiedzieć -- co oznacza, że w sumie jak się komuś odwidzi, to może być różnie.

Ale jest inna, ciekawsza sprawa: od dziś mieszkańcom stolicy oferowany jest znacznie fajniejszy produkt (nie, to nie jest reklama): miejska karta ZTM zintegrowana z kartą płatniczą Citibank (debetową a nawet kredytową).
Jak dla mnie bomba. Nie dość, że może być to sprzedażowy strzał w dziesiątkę banku -- w naturalny sposób uzyskują dostęp do prawie 2 mln potencjalnych klientów -- to Zarząd Transportu Miejskiego zyskuje solidnego partnera, który może wziąć na siebie część problemów technicznych, zwłaszcza obsługę internetową systemu. Dla klientów to także wygoda -- można nosić jeden plastik w portfelu, zamiast dwóch (w dodatku jakże praktyczniejszy, niż "goła" przejazdówka -- rzecz w tym, że ja naprawdę uważam karty Citi za bardzo dobry produkt).

No co ja zresztą będę owijał w bawełnę: wiem, że we wrocławskim biurze Urbancard czytają mojego blogaska. Panowie i Panie, do dzieła -- pogadajcie z Mennicą, dogadajcie się z jakimś sensownym bankiem, może zamiast kompletnego bubla wreszcie powstanie coś, co będzie się nadawało do użycia nie tylko na zasadzie "nie chcem ale muszem".

Komentarze (16)
Jeszcze 3 słowa o numerach PESEL pasażerów wrocławskiego MPK
 Oceń wpis
   

Faster! Faster!

Obiecałem jakiś czas temu komentarz do odpowiedzi Zespołu Wrocławskiej Karty Miejskiej na moją krytykę pogwałcenia prywatności użytkowników Urbancard.
Troszkę czasu mi zeszło -- wiadomo, przez nieoczekiwany atak krwiożerczych bobrów posypały się nie tylko moje plany.

Pierwsza (acz nie najistotniejsza) sprawa to troszkę niefajna zagrywka: trzeba podać PESEL, bo jak się zgubi kartę to można odzyskać wpłacone środki. Jak komuś nie zależy na możliwości ich odzyskania, to voilà -- jest karta niespersonalizowana (aczkolwiek wybór jest mniejszy, a ceny -- wyższe).
Przy takiej zagrywce z mojej strony pas: proszę o kartę bez możliwości odzyskania zapłaconych pieniędzy, i bez konieczności aż tak wyczerpującego przedstawiania się. Wszakże dotąd tak to we Wrocławiu wyglądało -- ba, dotąd swoje własne imię i nazwisko wpisywało się na kartoniku swoim własnym długopisem i nikt nie legitymował pasażera z dokumentów -- dlaczego zatem nie może być tak nadal? (2 dni temu uprzejmy p. Marcin Kieżyński napisał mi, że przekazał pomysł Zespołowi i się nad propozycją pochylą... oby coś z tego wyszło ;-)

Co ważniejsze jednak -- i tu będę się upierał -- wbrew stanowisku zespołu wrocławskiej Urbancard art. 16 ust. 2 ustawy prawo przewozowe nie daje najmniejszych podstaw do przetwarzania danych osobowych pasażerów "jak leci".
Przepis ten brzmi "W bilecie na przejazd określa się wysokość należności za przejazd oraz dane potrzebne do ustalenia zakresu uprawnień podróżnego" -- a więc:

  • dane można określić "w bilecie", a nie w jakimś zbiorze danych osobowych, którego administratorem jest... (no dobrze, przynajmniej się wyjaśniło, że nie jest to MPK Wrocław sp. z o.o. -- to był kolejny błąd, który Mennica Polska już naprawiła);
  • określenie danych ma służyć ustaleniu zakresu uprawnień podróżnego -- no to ja bardzo przepraszam, ale zakres moich uprawnień wynika z tego, że wnoszę opłatę okresową w wysokości XXX złotych i nazywam się Tak a Tak, a nie z tego, że mam konkretny numer PESEL;
  • a nawet jeśli ma to związek z przejazdami ulgowymi (tak szło w odpowiedzi), to ja bardzo przepraszam -- jestem już dorosły, nie studiuję, płacę za siebie, całość. Ta przesłanka zatem także odpada.

Słowem: art. 16 ust. 2 prawa przewozowego nie nakłada na pasażerów obowiązku podania jakichkolwiek danych osobowych. Podanie tych danych jest skądinąd wyłącznie dobrowolne, natomiast rolą administratora jest ustalenie jaki zakres danych jest mu niezbędny do świadczenia usług (zgodnie z zasadą adekwatności przetwarzania danych osobowych).

Wątpliwości nie ma zresztą warszawski ZTM (tak, ten ZTM!), który w swoim e-wniosku wyraźnie, wyczerpująco -- a w dodatku prawidłowo oceniając czy podróżny ma obowiązek podać swoje dane, czy jest to całkowicie dobrowolne! -- podaje, że:

W związku z obowiązkiem wynikającym z art.24 ustawy o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 r. (tekst jedn. z 2002 r. Nr 101, poz.926 ze zm.) zwanej dalej "Ustawą", informuję co następuje: dane osobowe będą przetwarzane w celu umożliwienia identyfikacji właściciela Spersonalizowanej Warszawskiej Karty Miejskiej (zwanej dalej WKM) w razie wydania kolejnej nowej WKM w przypadku jej utraty; dane dotyczące numeru WKM; daty i godziny sprzedaży oraz rodzaju biletu zakodowanego na WKM; numeru punktu zakupu biletu; godziny, daty oraz linii, w której aktywowano WKM; godziny i daty kontroli; zablokowanych WKM będą przetwarzane w celach windykacyjnych i reklamacyjnych. Wszystkie dane będą przetwarzane przez okres 5 lat od momentu wygaśnięcia ostatniego kontraktu zakodowanego na WKM. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania w sytuacji określonej w art. 35 Ustawy. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem danych osobowych jest Dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego, ul. Senatorska 37, 00-099 Warszawa.

A na zakończenie: mój własny trop skąd właściwie mógł wziąć się ten PESEL. Otóż jak pamiętacie -- a pamiętacie, bo wypominam to włodarzom mojego miasta -- na początku planowano zrobić z tej karty miejskiej także coś na wzór miejskiej Geldkarte (naprawdę nie wiem po co) -- no i w takim przypadku, faktycznie, przetwarzanie numerów PESEL posiadaczy instrumentu pieniądza elektronicznego jest całkiem bardziej uzasadnione (por. art. 68 ust. 2 pkt 2 ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych).

Znaczy się, najprościej mówiąc, stawiam dolary przeciwko orzechom, że Mennica Polska SA przygotowała kompleksowy system pod taką wrocławską Geldkartę, włącznie z wymogiem podania numeru PESEL -- no i tak zostało.

Komentarze (22)
Odpowiedzi na pytania o wrocławską Kartę Miejską
 Oceń wpis
   

Otrzymałem odpowiedzi na trapiące mnie wątpliwości dotyczące kwestii prawa do prywatności użytkowników Wrocławskiej Karty Miejskiej. Kluczowe kwestie podstawy prawnej do przetwarzania danych osobowych mnie nie przekonują, ale o tym następnym razem.

pytam o wady e-wniosku o wydanie Urbancard: Informuję, że informacje, o których Pan pisze zostały umieszczone przez Wykonawcę zarówno w papierowej wersji wniosku o wydanie karty jak i w jego wersji internetowej. Fakt, że dane te nie były przez krótki czas wyświetlane we wniosku internetowym wynikał z błędu w oprogramowaniu generującym formularz. Błąd został zidentyfikowany i niezwłocznie wyeliminowany przez Wykonawcę. Obecnie wszystkie informacje wyświetlają się poprawnie.

a po co podawać numer PESEL?: Numer PESEL jest zbierany i przechowywany w bazie danych tworzonej w związku z funkcjonowaniem URBANCARD Wrocławskiej Karty Miejskiej w celu
związanym z obsługą reklamacji w sytuacji, kiedy pasażer zgłasza utratę (zagubienie lub kradzież) karty i wnioskuje o wydanie duplikatu karty wraz z odtworzeniem zapisanego na niej biletu.
Ponieważ zgłoszenie utraty karty w założeniu ma prowadzić do dokonania blokady utraconej karty, co jest skutkiem bardzo poważnym dla użytkownika karty, konieczna jest jednoznaczna identyfikacja osoby zgłaszającej reklamację, tak, aby uniknąć nadużyć w tym zakresie. Numer PESEL pasażera jest to jedyna dana jednoznacznie identyfikująca pasażera. Doświadczenie Wykonawcy zdobyte w innych miastach dowodzi, że imię, nazwisko i adres zamieszkania nie są wystarczające dla określenia, że dana osoba jest tą, za którą się podaje.

Zwracamy jednocześnie uwagę na fakt, że Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych w decyzji DIS/DEC- 598/24248/09 z dnia 2 lipca 2009 r. nie zakwestionował przetwarzania przez Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie w celach  identyfikacyjnych również nr PESEL i nie nakazał Zarządowi Transportu Miejskiego zaprzestania zbierania numeru PESEL przy wydawaniu spersonalizowanych kart miejskich.

super, ale obecnie jeśli chcę kupić imienny bilet okresowy nikt mnie nie pyta o żadne dane osobowe: Odpowiedź udzielona powyżej stanowi wyjaśnienie pośrednio i dla tego pytania. Podanie numeru PESEL zapewnia jednoznaczną identyfikację w przypadku gdy posiadacz biletu go utracił. Dotychczas stosowane bilety papierowe nie dawały takiej możliwości. Dla wielu osób kwota wydatkowana na bilet okresowy - zwłaszcza na bilety 30-90 dniowe, stanowi istotną pozycję w budżecie rodzinnym, stąd wprowadzenie biletu elektronicznego stanowi o przewadze zalet nad wadami takiego rozwiązania. Dla osób, które nie chcą korzystać z biletów imiennych zostały zachowane bilety na okaziciela.

a dlaczego po złożeniu e-wniosku otrzymujemy informację o tym, że dane otrzymała MPK Wrocław sp. z o.o.?: Informuję, że MPK Wrocław Sp. z o.o. nie otrzymuje żadnych danych przesyłanych we wnioskach składanych przez internet.

czy zbiór danych osobowych został zarejestrowany w GIODO?: Wniosek o rejestrację zbioru został wysłany do GIODO w dniu 11.01.2010 r. Posiadamy potwierdzenie doręczenia w dniu 18.01.2010 r. Na chwilę obecną nie otrzymaliśmy informacji o jego rejestracji, ale mamy świadomość, że czas oczekiwania na potwierdzenie może sięgać nawet 2 lat. Zgodnie jednak z prawem, wystarczy jedynie zgłosić zbiór, aby można było podjąć czynności związane z przetwarzaniem dane osobowych.

powołujecie się na prawo przewozowe jako podstawę obowiązku podania danych osobowych, jednak ta ustawa nic o tym nie mówi; więc o co chodzi?: Zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 2) Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 101 poz. 926 ze zm.) przetwarzanie danych osobowych jest dopuszczalne między innymi wtedy, gdy jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub zrealizowania obowiązku wynikającego z przepisu prawa.
Podstawę prawną do przetwarzania danych w celu wydania biletu stawowi art. 16 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (Dz.U. 1984 nr 53 poz. 272). Zgodnie z art. 16 ust. 2 Prawa przewozowego  w bilecie na przejazd określa się wysokość należności za przejazd oraz dane potrzebne do ustalenia zakresu uprawnień podróżnego.
Powyższe oznacza, że w celu zawarcia umowy przewozu, przed wydaniem biletu, konieczne jest zebranie informacji, które są potrzebne dla ustalenia zakresu uprawnień podróżnego. Ma to istotne znaczenie w przypadku osób korzystających z uprawnień do ulgowych przejazdów.

Jednocześnie informujemy, że trwają prace nad bardziej czytelnym sformułowanie klauzuli dotyczącej przetwarzania danych osobowych, w tym podstawy prawnej ich przetwarzania umieszczanej na wniosku o wydanie URBANCARD Wrocławskiej Karty Miejskiej.

Jednocześnie chcielibyśmy podziękować za uwagi i wskazówki, które pomagają nam udoskonalać system i eliminować błędy, jakie mogły wystąpić w pierwszych dniach jego działania.

Komentarze (11)
Wrocławska karta miejska a dane osobowe pasażerów
 Oceń wpis
   

wrocławska karta miejska UrbancardCałkiem po cichu -- to chyba tylko dlatego, że dzięki kryzysowi udało się zaoszczędzić i zamiast stacji międzygalaktycznej powstało coś prozaicznego -- Wrocław dorobił się swojej karty miejskiej.
Na szczęście nie ścigamy się z Visą na funkcje płatnicze (naprawdę nie rozumiem po co komu municypalny systemik płatności, skoro są systemy powszechne) -- jest dokładnie to, co być powinno: elektroniczny bilet komunikacji miejskiej (na razie okresowe, z czasem mają się pojawić także jednorazowe -- uwaga, od 1 września nie będzie już miesięcznych tekturkowych!).

wrocławska karta miejska urbancard -- podaj numer PESELWniosek o Urbancard można składać od wczoraj -- elektronicznie i na papierze. No i tu są oczywiście ładne kwiatki:

  • wniosek elektroniczny to historia jakich wiele: obowiązkowy PESEL (przypomnijmy, GIODO miał swoje zdanie w sprawie zbierania peseli przez warszawskie MZK) do tego kompletny brak tego, co ustawa w takich sytuacjach wymaga: informacji kto przetwarza, po co, na jakiej podstawie, etc. etc. (na szczęście formularz przepuszcza fikcyjny PESEL -- polecam, choćby na złość niezdrowej ciekawości);
  • wniosek papierowy jest łaskaw być w tym zakresie precyzyjniejszy -- administratorem danych okazuje się Prezydent Wrocławia, który informuje, że przysługuje. Zastrzega się przy tym, że "obowiązek podania danych osobowych wynika z ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r." (po takich smaczkach widzę, że pisali to lamerzy) -- sięgam przeto do ustawy i... -- jak łatwo się domyślać: nie ma ani słowa o tym, że pasażer zawierający umowę przewozu osób ma obowiązek podania PESEL (jeśli tak jest to dlaczego mogę teraz kupić miesięczny bez podawania przewoźnikowi albo jakiemukolwiek burgermajstrowi moich danych osobowych??!);
  • jakby jeszcze komuś było mało -- zgodnie z par. 18 ust. 4 regulaminu Urbancard (jak go czytam to też widzę, że pisali go dyletanci -- prawie każdy paragraf dzieli się wyłącznie na punkty)   "Sądem właściwym do rozstrzygania sporów związanym z wykonaniem umowy przewozu przy wykorzystaniu URBANCARD  są właściwe dla Gminy Wrocław sądy powszechne we Wrocławiu" -- no to przypomnijmy, że postanowienie tego rodzaju zostało wielokrotnie wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez UOKiK.

Reasumując: od strony formalnej powstała całkiem niezła -- modelowa, chciałoby się powiedzieć -- fuszerka, która naprawdę nie powinna się zdarzać w takich sytuacjach.

 

PS Sytuacja robi się naprawdę zabawna: fikcyjny wniosek złożony online (nie wiadomo komu, z wniosku papierowego można wysnuć tezę, że Prezydentowi Wrocławia) otrzymał potwierdzenie od MPK Wrocław Sp. z o.o.
To ja już naprawdę nie wiem kto gromadzi i przetwarza dane osobowe klientów, którzy złożyli wniosek o wrocławską Urbancard...

Urbancard potwierdzenie złożenia wniosku

PS 2 jest nawet ciekawiej: o sprawę postanowiłem zagadnąć biuro prasowe UM wysyłając listela na adres podany na tej stronie. A w odpowiedzi... "user unknown"...
No dobre, wyślę esemesa oraz zagadnę też MPK Wrocław sp. z o.o.

biuro prasowe UM we Wrocławiu nie korzysta z poczty elektronicznej

Komentarze (42)
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D