Zakaz organizacji manifestacji nie może być wydumany
 Oceń wpis
   

Warto zwrócić uwagę na dalszy rozwój wypadków w sprawie niedawnej serii zakazów i innych szykan wymierzonych w organizatorów marszów zwolenników legalizacji marihuany.

Oto inicjatywa "Wolne Konopie", wobec której bądź stosowano zakazy organizacji zgromadzeń, bądź też domagano się odwołania "nielegalnych" (ponieważ zorganizowanych "bez zezwolenia") manifestacji, zdecydowała się skorzystać z drogi sądowej dla podważenia takich decyzji -- i oto dzisiejszym orzeczeniem NSA podtrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie warszawskiego WSA (tj. wyrok z 5 października 2010 r., sygn. VII SA/Wa 1856/10): odmowa zgody na organizację 36 publicznych zgromadzeń po 200 osób każde, które polegałyby na przemarszu głównymi ulicami Warszawy -- tylko dlatego, że spowodowałoby to paraliż miasta -- była bezprawna.

Celem planowanych zgromadzeń było zaprotestowanie przeciwko zamykaniu do więzień osób, które używają konopi oraz zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy dopuszczającym posiadanie i używanie niewielkiej ilości lekkich narkotyków na własne potrzeby. (Skądinąd cel sam w sobie jest znacznie lepszy, niż planowany przez rząd skok na naszą kasę przymusowo zakiszoną w OFE.)
Jednakże zdaniem prezydentki Warszawy wyłącznym celem zgromadzeń była chęć spowodowania olbrzymich korków ulicznych i zdestabilizowanie systemu stołecznej komunikacji (jakiś czas już nie byłem w Warszawie, ale jeśli jest tam tak, jak we Wrocławiu, to aż chce się zapytać: kto zatem powoduje takie korki prawie codziennie na naszych ulicach?); zarazem chodzenie po jezdni -- zdaniem HGW -- nawet w ramach prawa o zgromadzeniach, stanowiło zachowanie jak najbardziej nielegalne.

wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 stycznia 2011 r., sygn. akt I OSK 1907/10Od decyzji prezydentki organizatorzy odwołali się do wojewody, ten jednak podtrzymał wcześniejszą decyzję, znajdując przesłankę do wydania zakazu w przepisie umożliwiającym wydanie zakazu, jeśli organizacja zgromadzenia miałaby godzić w inne przepisy karne, bądź życie, zdrowie lub majątek innych osób.

Od decyzji wojewody organizatorzy 36 parad odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ten zaś uchylił zaskarżoną decyzję, wskazując, iż normą nadrzędną nad ustawą prawo o zgromadzeniach jest konstytucja -- ta zaś przydaje każdemu wolność organizowania i uczestnictwa w pokojowych manifestacjach. Więc skoro organizatorzy dopełnili ciążących na nich wymogów związanych ze zgłoszeniem planowanych imprez, to samorząd miał obowiązek wykazać konkretne zagrożenia wynikające z ich organizacji, nie zaś ograniczać się do przypuszczeń.
Tymczasem prezydentka Warszawy apriorycznie założyła, iż celem "Wolnych Konopi" jest li tylko sparaliżowanie miasta, podczas gdy w zgłoszeniu organizatorzy wyraźnie napisali, iż celem jest zaprotestowanie przeciwko penalizacji posiadania konopi.

Działanie takie jest całkowicie bezprawne, albowiem władza nie ma prawa oceniać haseł i idei przyświecających gromadzącym się osobom, pod warunkiem, że są one zgodne z prawem (zaś postulat zmiany prawa nie jest niezgodny z prawem!), ale "nie ma też uprawnień, aby oceniać podane w zgłoszeniu cele, którym ma służyć zgromadzenie, jako cele pozorne i na tej podstawie odmawiać udzielenia zgody, gdyż taka ocena godzi wprost w istotę konstytucyjnie gwarantowanej wolności i prawa politycznego do organizowania i uczestniczenia w pokojowych zgromadzeniach".
Podobnie postawiony zarzut zamiaru popełnienia wykroczenia -- to o przemarszu po ulicach -- jest chybiony, a to z tego względu, jak podkreślił WSA, iż przesłanką oceny jakiegoś czynu jako wykroczenia jest jego szkodliwość społeczna -- której w przypadku realizacji konstytucyjnej wolności zgromadzeń co do zasady brak (słowem: korzystanie z praw i wolności nadanych mi konstytucją nie może być interpretowane jako złamanie prawa).
Ważnym argumentem jest także to, iż priorytetem jest konstytucyjna wolność manifestowania swoich poglądów, zaś dopiero w następnej kolejności należy odnosić się do praw i wolności innych osób.

Od takiego rozstrzygnięcia WSA w Warszawie skargę kasacyjną wniósł tamtejszy wojewoda -- no i właśnie dziś Naczelny Sąd Administracyjny oddalił ją. (Samego rozstrzygnięcia jeszcze w internetowym serwisie orzeczenia.nsa.gov.pl nie ma, ale wierzę, że w piątek powinna się pojawić -- gdzieś w okolicach tego linku.)

Oczywiście taki stan sprawy nie oznacza, że automatycznie Wolne Konopie mogą przystąpić do organizacji swoich marszów gwiaździstych. Konsekwencją oddalenia skargi kasacyjnej będzie konieczność ponownego zajęcia się sprawą przez wojewodę i wydania kolejnej decyzji -- która może (ale nie musi) być zasadniczo identyczna co do skutków (ale musi być inna w warstwie uzasadnienia ;-) Nic bowiem nie stoi na przeszkodzie, by organ -- korzystając ze wskazówek orzecznictwa -- wydał kolejną odmowną decyzję, tym razem jednak w oparciu o prawidłowe przesłanki.
Nie da się ukryć, że w obecnym stanie prawnym dla sprytnego (i troszkę złośliwego) urzędnika jest mnóstwo rozwiązań, które pozwalają miesiącami jeśli nie latami funkcjonować w oparciu o wadliwe decyzje, nawet jeśli sądy regularnie będą mu te decyzje uchylały.

Tak czy inaczej z mojego punktu widzenia to kolejne ważne opinie odnoszące się do jakże ważkiego zagadnienia -- czym jest wolność słowa i dlaczego jest ona najważniejsza ;-)

Komentarze (9)
O wojnie z dopalaczami i legalizacji trawy
 Oceń wpis
   

marihuana to nie crackcytat na dziś: "Ma 14 dni na odwołanie, a my 30 dni na jego rozpatrzenie. W tym czasie zacznie obowiązywać ustawa, która skuteczniej będzie walczyć z niebezpiecznym substancjami" (ministerka Kopacz o zapowiedzianym odwołaniu w sprawie zamknięcia sklepów z dopalaczami)

 

Jak rząd chce, to umie działać szybko i (przynajmniej na krótką metę) skutecznie -- wystarczy popatrzeć na marsową minę premiera Tuska zapowiadającego wysłanie szwadronów AH-64 Apache i eskadr Thunderboltów przeciwko dopalaczom. Aż uwierzyć się nie chce, że to ten sam premier Donald I Twardoręki, który nie dał sobie rady z głupim obowiązkiem meldunkowym czy likwidacją belkowizny.

Rozsądny człowiek zapyta wprawdzie: jeśli dopalacze są naprawdę szkodliwe (a może i zakazane?), to dlaczego aparat urzędniczy rzucił się do kontrolowania i zamykania dopiero w sobotę? I dlaczego mimo nie tak dawnej nowelizacji przepisów proceder ten nadal kwitnie -- i jest ewidentnie legalny? (A dlaczego trudno będzie cokolwiek zakazać poczytać możecie u Wojtka Orlińskiego, który na temacie dopalaczy akurat się zna -- bo jest chemikiem z wykształcenia).
I druga wątpliwość: w jakim to państwie żyjemy, że władza ma siłę, by zmówić się przeciwko jakiejś -- legalnie działającej, z pewnością niezakazanej -- branży i nasyłać na nią (nie przymierzając jak w Rosji albo za komuny) różne służby? Aby wydaną bez podstawy prawnej decyzję o zamknięciu sklepów podpierać dosztukowywanym po czasie -- tak, by zdążyć przed rozpatrzeniem odwołania -- projektem ustawy? Mnie się zawsze wydawało, że kolejność powinna być odwrotna: najpierw zakaz, później egzekucja, ale nie od dziś wiadomo, że w Polsce burżuazyjne zasady praworządności nie przyjęły się w całości.

Tymczasem w antydopalaczowy ton doskonale wpasowała się inicjatywa "wolnych konopi", które maszerując chcą przekonać do legalizacji i depenalizacji używania marihuany. No bo przecież jeśli ktoś się boi dopalaczy -- że ich skład nieznany, że dosypują tam jakichś świństw (w co jestem w stanie uwierzyć -- ale do niektórych piw też dziś się czegoś dodaje, a jednak te popłuczyny nadal są legalne...) -- a wiadomo, że tak czy inaczej jest to walka z wiatrakami (25 lat temu telewizja identycznie grzmiała przeciwko narkomanom, jakieś łańcuchy czystych serc nawet robili) -- to trzeba pokazać, że władza nie działa w oszołomieniu, że nie chodzi o chwytliwe acz nierzeczowe hasełka.

Podkreślam: moim zdaniem jeśli Prezes Rady Ministrów chce naprawdę pokazać, że leży mu na sercu walka z dopalaczami, w pierwszym rzędzie powinien posłać kogoś z ministerstw zdrowia i sprawiedliwości do tych wolnych konopi -- albo i do Republiki Czeskiej, gdzie z początkiem tego roku już zmądrzeli i zezwolili na posiadanie niewielkiej ilości narkotyków i uprawę cannabis -- a następnie przestać robić ludziom gąbkę z mózgu.

Dalsze trwanie przy głupawym zakazie posiadania nieznacznej ilości środków odurzających na własny użytek (chodzi o zafundowane nam ustawą z 26 października 2000 r. (Dz.U. nr 103, poz. 1097) przez SLD (no tak, to był AWS) skreślenie ust. 4 w art. 48 ówczesnej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii -- jak widać nie prowadzi do niczego dobrego.

PS żeby była jasność (bo niestety, część P.T. Czytelników nie chwyta niuansów): nie namawiam nikogo ani do palenia trawy, ani do dopalaczy -- jedno i drugie nie podoba mi się, podobnie zresztą jak papierosy czy inne bolsy.

Komentarze (35)
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-22 15:06
alda1981:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
jedno najważniejsze pytanie- oczywiście też dostałam propozycje ugody od wspaniałego Lexusa czy[...]
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa