Po moim ostatnim -- przyznam, dość prowokacyjnym wpisie -- dostałem sporo korespondencji, za co niniejszym dziękuję.
Anonimowi głównie respondenci raczyli zwrócić moją uwagę na parę ciekawych faktów (odżegnując mnie równocześnie od czci i honoru).
Co ciekawe, dostało mi się nie tyle za propozycję napisania wodewilu o Powstaniu Warszawskim, ile za... przywoływanie osoby Ernsta Röhma (i jego comingoutu), który (cytuję) "nie mógł być lewicowcem i antykapitalistą, bo nosił swastykę na ramieniu".
Dostało mi się nawet za pisanie o preferencjach tego nazistowskiego aparatczyka (cóż, ale skoro taka jest prawda -- dlaczego mam o tym nie pisać?), plus "czy ja chcę przez to przemalować hakenkreuz na różowo?"
Od razu wyjaśniam: nie chcę, ale co ja poradzę, że i taki gość budował nazizm?
A na otarcie łez krytykantom odwieczny przebój -- Y.M.C.A. i Village People. Bardzo zgrabna melodia.




Jak mawiano w SA: "Trzymaj d* przy ścianie, bo cię Röhm dostanie".
Ja się raczej obawiam, że wodewilik może powstać, ale z naszymi (niektórymi)
aktorami, bo Niemcy jakioś nie będą sie do tego palić... skomentuj
lol. zawsze mnie bawi piana ze strony "środowisk lewicowych" na przypomnienie że
nsdap to była partia socjalistyczna... skomentuj
No to zonk mały, bo ten kawałek też się kojarzy - vide filmik na stronie:
http://www.collegehumor.com/video:161372
JuTubka już go nie udostępnia - pewnie pod płaszczykiem ochrony praw autorskich :P skomentuj
niewielu. skomentuj