Internet Killed the Newspaper Star
 Oceń wpis
   

Wiadomością dnia jest dla mnie zapowiedź sięgnięcia przez właścicieli prasy papierowej do kieszeni wydawców serwisów internetowych, przynajmniej tych, którzy za darmo jumają treść. Papier idzie na długo zapowiadaną wojnę z internetem, czy też -- jak mówi Maciej Hoffman, dyrektor Izby Wydawców Prasy -- "Musi powstać mechanizm, dzięki któremu portale będą zwracały wydawcom część kosztów ponoszonych przy wytwarzaniu informacji. Chcemy również, by w internecie cytowano nasze teksty, tak jak cytuje się prace naukowe, wymieniając autora, tytuł, datę i miejsce publikacji".

(A ściśle: M. Hoffman ponoć powiedział to "Pressowi", ale ja tego na stronach Press.pl nie widzę, więc cytuję za Wyborczą.pl, która powołuje się na Press; ale czy Wyborcza mogła to przepisać, a więc czy ja też mogę -- nie wiem.
Co więcej, przyznać się muszę, że na żadnym ze spotkań czy konferencji, o których piszą media nie byłem, wszystko zatem co tu teraz piszę jest tylko wykoncypowane na podstawie przekazów medialnych. Częściowo usprawiedliwia mnie to, że na stronie IWP nic nie ma (a może nie ma, bo miało nie być?), a ja za Boga Ojca nie wiem, czy mogę napisać o czymś, czego sam nie widziałem, a dowiaduję się na podstawie przekazów prasowych -- w dodatku za które nie zapłaciłem...)
Zabawne? Przeczytawszy o PAP-komando, które przeczesuje internet w poszukiwaniu jumaczy oraz o propozycjach zmian w literze prawa autorskiego (odsyłam do Vagli) sam już nie wiem co mi wolno a czego nie wolno.

Sytuacja z pewnością nie jest wesoła, a wydawcom printu powoli śmierć zaczyna spoglądać w oczy. Sprzedaż leci na łeb na szyję (doskonałe tygodniki tracą po 10% rocznie, Tygodnik Powszechny pada nawet pod opiekuńczymi skrzydłami Onetu), reklamodawcy coraz chętniej spoglądają w kierunku portali (jeszcze 3 lata temu połowa tej kasy szła właśnie do prasy papierowej). Można zaklinać przyszłość ile wlezie -- BTW mam olbrzymie wrażenie, że Artur Kurasiński pomylił medium z treścią, zupełnie jakby nie było głupawych gutenbergowskich wydawnictw i świetnych, profesjonalnie robionych portali! -- można robić dobrą minę do złej gry ("Model biznesowy wybrany przez wydawców nie zawsze przewidywał zarabianie. Raczej chodziło o to, żeby zaistnieć i pokazać się w Internecie" -- to znów M. Hoffman. Jak dla mnie to przyznanie się do braku profesjonalizmu i wyobraźni o tym, jak powinien wyglądać biznes, który się robi. Pytanie: kto ma dostać w łeb za to, że wydawcy papierowi nie potrafili jak dotąd zadbać o swoje?)

Tyle w Polsce, bo w Stanach parę naprawdę doskonałych i "wiecznych" tytułów już się przekręciło, inne zaś borykają się z olbrzymimi problemami.

Powiedzmy sobie szczerze: tego trendu nie uda się za Chiny Ludowe zatrzymać -- papier czeka prędzej czy później los fotografii analogowej: zostaną pojedyncze egzemplarze za $9.99 dla prezesów banków, tak, aby ładnie można było przykryć biurko. I nie myślcie, że się zachwycam, jak dotąd cieszy mnie jeszcze możliwość wzięcia gazetki nad rzeczkę, z pieskiem, i palnięcia się na trawce. Nawet jak nie ma czego czytać, to można się od słońca osłonić (albo pod siedzenie podłożyć, jeśli gleba jeszcze chłodna.)

Powołanie przez Izbę Wydawców Prasy własnej organizacji zbiorowego zarządzania -- już wkrótce Repropol dobierze się do czterech liter jumaczom -- z pewnością może być metodą skuteczną od strony finansowej (zarząd z pewnością sam się wyżywi), ale na dłuższą metę (to moje prywatne zdanie) nie zagwarantuje printowi długowieczności.

Widać jednak, że nawet środowisko prasowe nie jest zgodne co do sposobu ratowania się. Rozdarty jest PAP, który chciałby chronić swoje interesy, z drrugiej jednak zawarł ponoć "separatystyczny pokój" z Google News. Już niedługo informacje PAP będą ukazywały się bezpośrednio w Google News, co może oznaczać, że kolejna fala czytelników prasy będzie wolała mieć dzisiejsze (i całkiem nieźle podane) wiadomości dziś, a nie jutro.
(Tu kolejna dygresja: nie pojmuję dlaczego media papierowe, upośledzone względem internetu jeśli chodzi o szybkość przekazu, ale dzięki temu mogące uzupełnić przekaz dla bardziej wymagającego czytelnika, na siłę upodabniają się do przekazu sieciowego: coraz krótsze, coraz bardziej banalne -- głupsze, nie bójmy się powiedzieć -- teksty pojawiają się także w tych tytułach, które równocześnie chcą uchodzić za ogromnie opiniotwórcze i prestiżowe.)

Cóż, nie będę ukrywał, że za prasę papierową trzymam kciuki do białości i życzę jej możliwie najlepiej -- średnio oceniając jednak obecną inicjatywę. Wolałbym, żeby koncerny prasowe zatrudniły prawdziwych menedżerów, którzy będą czuli nowe media, zamiast przechwalać się, że nie rozumieją tego, co się dzieje, którzy będą mogli z powodzeniem wprowadzić print na wzburzone fale sieci.

PS tytuł wymyśliłem w sumie sam -- trawestacja jak się patrzy -- na szczęście coś mnie tknęlo (przecież niemożlwe, abym tylko ja był taki pomysłowy), więc sprawdziłem -- już było. W sumie wszystko już było.

Komentarze (1)
Apple pozwane za zakaz pisania o... Czekając na esemesowy spam...

Komentarze

2009-04-29 23:59:42 | 89.228.66.* | Mikołaj (PMM)
Re: Internet Killed the Newspaper Star [0]
Wypowiedź Artura skomentowałem u siebie, choć bez rozwijania wątku, co prasa może.
Skupiłem się raczej na tym, o czym piszesz na końcu -- czyli że spora część
dzisiejszej prasy wcale się od tych brzydkich portali nie różni. skomentuj
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-22 15:06
alda1981:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
jedno najważniejsze pytanie- oczywiście też dostałam propozycje ugody od wspaniałego Lexusa czy[...]
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa