Ważna acz pominięta przeze mnie dotąd sprawa: od paru dni mamy w obrocie nowelizację przepisów kodeksu postępowania karnego (tj. ustawa 4 lutego 2011 r. o zmianie kpk, Dz.U. nr 53 poz. 273) ździebko utrudniającą -- tak, tak utrudniającą! -- życie organizatorom podsłuchów.
Nowelizacja dotyka przede wszystkim problemu materiałów, które często są produktem mniej lub bardziej przypadkowych albo wyrywnych działań organów ścigania:
z kodeksu postępowania karnego w brzmieniu po 13 czerwca 2011 r.:
art. 237 § 2. W wypadkach niecierpiących zwłoki kontrolę i utrwalanie treści rozmów telefonicznych może zarządzić prokurator, który jest obowiązany zwrócić się w terminie 3 dni do sądu z wnioskiem o zatwierdzenie postanowienia. Sąd wydaje postanowienie w przedmiocie wniosku w terminie 5 dni na posiedzeniu bez udziału stron. W wypadku niezatwierdzenia postanowienia prokuratora sąd w postanowieniu wydanym w przedmiocie wniosku zarządza zniszczenie wszystkich utrwalonych zapisów. Zaskarżenie postanowienia wstrzymuje jego wykonanie.
§ 8. Wykorzystanie dowodu uzyskanego podczas kontroli i utrwalania treści rozmów telefonicznych jest dopuszczalne wyłącznie w postępowaniu karnym w sprawie o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, w stosunku do którego jest możliwe zarządzenie takiej kontroli.
Art. 237a. Jeżeli w wyniku kontroli uzyskano dowód popełnienia przestępstwa wymienionego w art. 237 § 3, popełnionego przez osobę, wobec której kontrola była stosowana, innego niż objęte zarządzeniem kontroli, albo popełnionego przez inną osobę, prokurator w czasie trwania kontroli albo nie później niż w ciągu 2 miesięcy od dnia jej zakończenia może wystąpić do sądu z wnioskiem o wyrażenie zgody na jego wykorzystanie w postępowaniu karnym. Sąd wydaje postanowienie w przedmiocie wniosku w terminie 14 dni na posiedzeniu bez udziału stron.
art. 238 § 3. Prokurator po zakończeniu kontroli wnosi o zarządzenie zniszczenia wszystkich utrwalonych zapisów, jeżeli w całości nie mają znaczenia dla postępowania karnego. Sąd orzeka w przedmiocie wniosku niezwłocznie, na posiedzeniu bez udziału stron.
§ 5. Z wnioskiem o zarządzenie zniszczenia utrwalonych zapisów, nie wcześniej niż po zakończeniu postępowania przygotowawczego, może wystąpić także osoba wymieniona w art. 237 § 4. Sąd orzeka w przedmiocie wniosku na posiedzeniu, w którym mogą wziąć udział strony oraz wnioskodawca.
- po pierwsze prokurator będzie miał obowiązek zniszczyć materiały operacyjne pozyskane wskutek kontroli prowadzonej w przypadkach niecierpiących zwłoki, jeśli nie uzyskał następczej aprobaty sądu dla podjętych czynności -- dotąd bowiem najczęściej wyglądało to tak, że organy wychodziły z założenia, że te rzeczy mogą poleżeć i poczekać na lepszą okazję -- bo najwyraźniej art. 238 par. 3 kpk w dotychczasowym brzmieniu się nie przyjął (art. 237 par. 2 kpk) -- fajnie, że odpowiada to całkiem niedawnemu orzeczeniu Sądu Najwyższego;
- po drugie jasne już jest, że dowód uzyskany w drodze stosowania podsłuchu może być wykorzystany tylko przeciwko sprawcy przestępstwa, co do którego można stosować takie techniki (art. 237 par. 8 kpk) -- wykluczone zatem będzie zarzucanie wędki na oślep i łapanie każdej rybki, która otrze się o haczyk;
- ba, nawet wykorzystać dowody zdobyte w sprawie o inne przestępstwo, niż było podstawą założenia podsłuchu, albo którego sprawcą była inna osoba, będzie można wyłącznie po uzyskaniu zgody sądu (art. 237a kk) -- co ciekawe prokurator na złożenie takiego wniosku ma tylko 2 miesiące, zaś ów czyn nadal musi zawierać się w katalogu najcięższych przestępstw (tj. m.in. zabójstwo, porwanie, wymuszanie okupu, rozbój, szpiegostwa, łapownictwa, fałszowania pieniędzy, etc. etc.);
- mało tego: po zakończeniu każdej kontroli prokurator ma obowiązek wnieść o zniszczenie materiałów, które nie są niezbędne dla postępowania -- ale to jeszcze nie wszystko: zniszczenia niepotrzebnych nagrań może żądać także podejrzany/oskarżony (tym bardziej jeśli niewinny), a także osoba, której rozmowy zostały przy okazji zarejestrowane (art. 238 par. 5 kpk).
Wprowadzone do procedury karnej zmiany nie sprawią, że organy ścigania przestaną nadużywać prawa do pozyskiwania informacji o obywatelach z pogwałceniem podstawowych praw obywatelskich. Państwo policyjne ma i będzie miało się doskonale, zwłaszcza dlatego, że szereg powyższych obowiązków organów -- chociaż z punktu widzenia obywatela powinniśmy mówić o gwarancjach wolności -- zależeć będzie od postanowienia sądu, co do których publicznie już się mówi, że nie mają zwykle odwagi odmówić prokuratorowi zaaprobowania podjętych wcześniej czynności.




Listek figowy? skomentuj
jest konieczność, a później dopiero akcept sądu -- zatwierdzona przez sąd. Jak sąd
nie potwierdzi tego, na co wpadły służby, to materiały lecą do /dev/null/ -- i o to
przynajmniej chodziło. skomentuj
wolno... skomentuj
... albo wszystko jedno, filmów o Bondzie i tak nie robi się w Polsce ;-) skomentuj