Ważne dla zainteresowanych pożyczkami społecznościowymi, czyli zwijającą się chyba dziedziną biznesu: gdański WSA podtrzymał stanowisko fiskusa wyrażone w interpretacji podatkowej dotyczącej opodatkowania odsetek uzyskanych tytułem pożyczek udzielonych w takiej formie, zgodnie z którą pożyczanie pieniędzy w formie P2P stanowi działalność zarobkową wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły, a zatem wymaga zarejestrowania działalności gospodarczej.
wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 9 marca 2010 r., sygn. akt I SA/Gd 17/10Wnioskodawca zwrócił się o wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej wskazując, że zamierza za pośrednictwem wyspecjalizowanego internetowego serwisu kojarzącego pożyczkodawcę i pożyczkobiorców lokować wolne środki finansowe, pochodzące z przychodów uzyskiwanych ze stosunku pracy. Zadając pytanie czy udzielanie pożyczek poprzez serwis social lending będzie stanowiło prowadzenie działalności gospodarczej w rozumieniu art. 5a pkt 6 ustawy o PIT wskazał, iż jego zdaniem okazjonalne pożyczanie pieniędzy nie spełnia wymogu zorganizowania i ciągłości, m.in. dlatego, że wysokość inwestowanych środków zależeć będzie od uzyskiwanego z tytułu pracy wynagrodzenia oraz realizacji bieżących potrzeb.
Poza tym okazjonalność zajęcia wynika także z faktu, iż działalność w zakresie udzielania pożyczek poprzez serwisy social lending prowadzona będzie poza stosunkiem pracy (w czasie wolnym).
Minister finansów nie podzielił tego stanowiska. Zdaniem fiskusa na zorganizowany charakter prowadzonej działalności wskazywać będzie to, że... pożyczkodawca musi posiadać komputer i dostęp do internetu (sic!). Równocześnie udzielanie jednej pożyczki w miesiącu sprawia, że -- zgodnie z interpretacją podatkową -- można już mówić o ciągłości zajęcia.
W odpowiedzi na interpretację podatnik wniósł wezwanie do usunięcia prawa, a następnie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, wskazując przy tym, że udzielanie pożyczek w formie P2P jest bliższe dochodom z lokat bankowych (a więc ich opodatkowanie powinno być takie samo jak dochodów z kapitałów pieniężnych), a ponadto wykluczone jest samodzielne podejmowanie decyzji, ponieważ jest on związany regulaminem portalu za pośrednictwem którego następuje kojarzenie klientów.
Gdański WSA odrzucił taki tok myślenia, albowiem:
- działalność podatnika ma charakter zarobkowy, jest bowiem niewątpliwie nastawiona na uzyskiwanie zysku w postaci odsetek od udzielonych pożyczek;
- nie można mówić o braku zorganizowanego charakteru działalności, a świadczy o tym "wybór sposobu udzielania pożyczek, dokonanie i wybór portalu internetowego, zapewnienie sobie możliwości stałego korzystania z określonych narzędzi informatycznych niezbędnych do realizacji zaplanowanych celów, czy to poprzez wykorzystanie sprzętu już posiadanego, nabycie nowego, czy też korzystanie z tego, który stanowi własność osób trzecich";
- faktu prowadzenia zorganizowanej działalności dowodzi także to, że pożyczkodawca będzie musiał się koncentrować na "podejmowaniu działań zmierzających do nawiązywania kontaktów z klientami zarówno na etapie zawierania umowy, jak i w trakcie jej realizacji". W tym celu będzie m.in. informował potencjalnych pożyczkobiorców o sposobie zwrotu pożyczonych kwot, o możliwościach kontaktu -- wszystkie te czynności nadają jego działalności charakter zorganizowany;
- o ciągłości natomiast świadczy, zdaniem sądu, okoliczność, iż "dla istnienia ciągłości nie jest bowiem konieczna systematyczność udzielania pożyczek, lecz zamiar, który wskazuje na to, że czynności te będę podejmowane przez podatnika wielokrotnie, choćby w nieregularnych odstępach czasu. Istotą działań ciągłych jest bowiem ich kontynuowanie w określonym czasie, a przeciwieństwem ciągłości nie jest sporadyczność działań, lecz ich jednorazowość" (nie ma przy tym znaczenia czy jest to dla podatnika działalność uboczna, wykonywana poza codzienną zawodową pracą);
- argument o związaniu użytkownika serwisu social lending regulaminem także sądu nie przekonał. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że przedsiębiorcy zawsze działają w warunkach pewnych ograniczeń, nawet jeśli są to tylko zwyczaje handlowe. Korzystanie z usług pośrednika nie wyłącza gospodarczego charakteru prowadzonej działalności.
Zanim jednak na klientów serwisów pożyczkowych -- i nie tylko, o czym więcej poniżej -- padnie blady strach, warto przypomnieć (nadal nieprawomocny) wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 29 października 2009 r. (III SA/Wa 1013/09), w którym sąd zajął kompletnie kompletnie stanowisko.
Otóż zdaniem warszawskiego WSA przychody z odsetek od udzielonych pożyczek oczywiście są przychodami z kapitałów pieniężnych, zatem nawet jeśli ich udzielanie ma charakter ciągły, nie pociąga za sobą konsekwencji w postaci zakwalifikowania przychodów jako pochodzących z działalności gospodarczej. (Warto też jednak zwrócić uwagę, iż WSA wskazał, że podatnik w pytaniu nie doprecyzował stanu faktycznego -- nie określił czy zamierza udzielać pożyczek w sposób zorganizowany, czy tylko sporadycznie -- co uniemożliwiało organowi skarbowemu wydanie prawidłowej interpretacji; to była jedna z podstaw uchylenia wydanej interpretacji.)
A teraz dwa krytyczne zdania odnoszące się do poglądów sądu (a może bardziej ustawodawcy, który mógłby zrobić coś z przepisami, skoro mogą one czasem -- tj. przy tego rodzaju interpretacji -- odstraszać od robienia czegokolwiek).
Po pierwsze biada nam wszystkim, jeśli utrwali się przekonanie, że korzystanie z prywatnego komputera i aktywne korzystanie z usług wyspecjalizowanych serwisów świadczy o zorganizowanym charakterze naszych czynności. W następnym kroku okaże się, że niczym innym będzie wyprzedaż egzemplarzy płyt z własnej płytoteki za pośrednictwem Allegro, a jeszcze później -- że przecież polując na okazje w serwisach akcyjnych nie zajmujemy się niczym, co by nie było zorganizowane i ciągłe.
Po drugie biada nam, że o tak doniosłych skutkach -- czy popełniam szereg wykroczeń i prowadzę "nielegalną niezarejestrowaną działalność gospodarczą" -- decydują takie niuanse. To naprawdę powinno być proste.




Ale to "wprost" to powinno być w art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej
(wg tej definicji rejestruje się DG w Urzędzie Miejskim), wg art. 5a pkt 6 ustawy o
PIT (wg tej definicji prowadzi się lub DG dla urzędu skarbowego, ale już np. najem
nie jest DG do PIT-u, chociaż wg uosdg - jest :-)), art. 15 ust. 2 ustawy o podatku
od towarów i usług (przez tą definicję przebje mieli ci, co sprzedawali działki na
części)Ale wprost powinno być wg art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej
(wg tej definicji rejestruje się DG w Urzędzie Miejskim), wg art. 5a pkt 6 ustawy o
PIT (wg tej definicji prowadzi się lub DG dla urzędu skarbowego, ale już np. najem
nie jest DG do PIT-u, chociaż wg uosdg - jest :-)), art. 15 ust. 2 ustawy o podatku
od towarów i usług (przez tą definicję przebje mieli ci, co sprzedawali działki na
części), art. 8 ust. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wg której ZUS co
miesiąc ściąga 800zł, a może wg art. 3 pkt 9 ordynacji podatkowej - zgodnie z którym
DG prowadzi każdy, kto raz do roku wystawi na Allegro używaną wykałaczkę i na żądanie
nabywcy musi na tą wykałaczkę wystawić rachunek (to już art. 87 tejże ordynacji)...
Dalej już nie pytam, a jeszcze zostało kilka(naście) ustaw niepodatkowych. skomentuj
uzyskiwanie zysku w postaci odsetek od udzielonych pożyczek;"
Czyli jak ktoś ma jakieś zaskórniaki na czarną godzinę lub dla dzieci i inwestuje je
w lokaty, i co jakiś czasz 1/3/12 miesięcy tej najlepszej. Też powinien zarejestrować
działalność gospodarczą?
Ten kraj jest chory :/ skomentuj
Już to spex napisał, ale można to rozwinąć - co miesiąc dostaję pensję, 10% odkładam
na rachunku oszczędnościowym. Chyba pójdę się zarejestrować... Co środę (ale ostatnio
co czwartek) kupuję mój ulubiony tygodnik, który poszerza moje horyzonty (zyskuję
wiedzę o świecie). Czas na zostanie przedsiębiorcą. Nieregularnie, co prawda, ale i
nie jednorazowo, czytuję i czasem coś naskrobię, jak teraz, na DZBORLA - najwyraźniej
używam komputera do nawiązania kontaktów, sam wybrałem blog... zysków nie mam, ale
potencjalnie mógłbym; zresztą - przecież nie o moje zyski tu chodzi.
Dobrze, że mnie jeszcze nie namierzyli... skomentuj
Ale już tak sobie myślę, że jeśli to ja podpowiadam rodzinie gdzie są
najkorzystniejsze warunki lokowania kasy (a w sumie nawet zarządzam kontem mBankowym
w tym zakresie), to zaraz się okaże, że chociaż czynię to nieodpłatnie, to jednak
jest to zorganizowana działalność w zakresie pośrednictwa finansowego albo co gorsza
makrelą jestem nielegalną ;-)
@TomekZi: piękna wyliczanka. Muszę zapamiętać, pozwolę sobie za czas jakiś pewnie
zacytować -- nadaje się na motto podobnie jak wstępniak w "Ontologiczna ekspektatywa
promulgatywy" (http://olgierd.bblog.pl/wpis,,2156.html). skomentuj
Czyli jeśli wyprzedałem na Allegro różne antyki znalezione u babci w piwnicy to
jestem przedsiębiorcą?? Kurcze, to brzmi dumnie... skomentuj
pod te przepisy, prawnikiem nie jestem. skomentuj
takie właśnie są te przepisy podatkowe. skomentuj
Rozwiązanie jest proste. Zarejestrować serwis na serwerach zagranicznych. Np w
Tajlandii albo Indonezji tam polskie władze nie mają żadnych praw i można sobie
spokojnie prowadzić taką działalność, bez obaw że ktoś komuś będzie kazał udostępnić
dane użytkowników serwisu.
Jak wiadomo państwo działa jak mafia, okradając swoich obywateli, więc należy się
bronić przed złodziejstwem w każdy możliwy sposób. skomentuj
właściciel portalu mówi że ma w tyle żądania o udostępnienie informacji osobowych,
wtedy organ podatkowy może się pocałować w trąbkę. Ludzie są robieni na kasę na
każdym kroku i naszym obowiązkiem jest ukrycie tych pieniędzy przed złodziejami. skomentuj
Popatrzmy na to z drugiej strony: Jeżeli prowadzę DG w innej dziedzinie, czy
korzystając z Social Lending muszę spełnić jakieś inne wymagania dotyczące instytucji
finansowych? Skoro prowadzę działalność polegającą na obrocie pieniędzmi, to chyba
podlegam już pod jakieś szczególne akty prawne?
Kwestia nr2: Regulamin serwisu Kokos.pl stanowi, że z serwisu mogą korzystać
wszystkie podmioty niezależenie od formy prawnej, jednak już kolejny punkt regulaminu
mówi:
"Zawieranie umów pożyczki oraz umów cesji wierzytelności przysługujących Użytkownikom
z tytułu zawartych umów pożyczki za pośrednictwem Kokos.pl możliwe jest wyłącznie
pomiędzy Użytkownikami będącymi osobami fizycznymi w celu niezwiązanym z prowadzoną
działalnością gospodarczą lub zawodową. "
Czy dobrze rozumiem, że - wg regulaminu - nie można za pomocą tej platformy oferować
swoich usług finansowych wynikających z prowadzonej DG, ale nie można też - wg prawa
- oferować takich usług nie rejestrując DG? Bo wtedy wychodziłoby na to, że serwis
ten nie ma racji bytu ;) skomentuj