Kuriozalny przykład "serwisu" ePrawo.org skłonił mnie do poszukania źródła problemu. Poszukiwania nie trwały więcej niż 5 minut -- wystarczało wrzucić w wyszukiwarkę Allegro frazę "skrypt" aby trafić na artystę, który może ozłocić każdego.
Okazał się nim allegrowicz YuSuzuki1, który swój paserski skrypt sprzedaje na kilkunastu aukcjach -- a to jako $ SKRYPT ZAROBKOWY + WIELKIE ZAPLECZE SEO GRATIS $ a to jako $$ ZAROBKOWY PORTAL FINANSOWY DLA WYMAGAJĄCYCH $$ lub $ ZAROBKOWY PORTAL FINANSOWY LIDER NA ALEGRO pro $

Klasyczna pasersko-złodziejska oferta dla frajerów: jeśli chcesz wyciągać do 8000 zł miesięcznie, to kup ode mnie jumanego Wordpressa za stówkę, opakuj różnymi RSS-ami (bo to przecież "promocja" jest) i ciesz się życiem, bo:
Jeśli uważasz, że jest to rzecz mało realna, że nie można utrzymywać się z prowadzenia serwisu internetowego to jesteś osobą nie z tej epoki. Ignoranci myślący w ten sposób nie dochodzą do niczego, gdyż nie są otwarci na nowe rozwiązania i nie dostrzegają szans w niekonwencjonalnych formach biznesu
Znalazłszy źródło poruty napisałem do paru nabywców tego wyśmienitego produktu z informacją, że kupili trefny towar, bo może i owszem, dozwolonym użytkiem może zaciągnięcie kawałka tekstu od czasu do czasu byłoby, ale zrobienie sobie z tych RSS-ów stałego źródła tekstu z pewnością jest naruszeniem zasad fair use.
Reakcje były różne. Od zdziwienia (ci ludzie naprawdę nie wiedzieli, że kupują od pasera), poprzez prymitywne wypieranie się (przecież za rękę ich nie złapałem), aż do normalnych bluzgów.
w tej sytuacji jak masz gówno do gadania
to bardzo chętnie się z tobą spotkam !!!!!!!!!!!
ale nie w sądzie !!!!!! (też mogę!!!)
ale zupełnie gdzie indziej oszuście !!!!!!!!!!
Grzegorz Miazga
[oraz]
Spadaj gnojku !!!!!!!!!!!
ja teraz tej sprawy tak nie zostawię !!!!!!!!
masz na to jakieś licencje !!!!
prawa !!!!
lub inne tytuły !!!! ????
gnojku nie będziesz tak bezkarnie stresował innych uczciwych użytkowników allegro, którzy do mnie pisali kilkukrotnie !!!
ja ci tego nie odpuszczę !!!!!!!!
będziemy się spotykać (najpierw nie w sądach) w róznych instytucjach państwowych, ty (pseudoprawniku, hahahah) !!!!!!!!!!
Grzegorz Miazga

Nie dziwi nic, bo przecież
tematyka skierowana jest do konkretnego targetu i to bogatego. Materiały na nim publikowane przeznaczone są dla bankowców, handlowców, ekonomistów czy inwestorów, także prywatnych . Tematyka obraca się wokół pieniędzy.
Ba, jeden z nabywców raczył mnie nawet odesłać do swojej redakcji i sądu okręgowego w Nowym Sączu (sic!) -- ale nie dziwi nic, ponieważ
# Treść pobierana jest automatycznie z zewnętrznych źródeł rss. Oznacza to, że nie musisz pisać żadnych artykułów ani nawet orientować się w tej tematyce. Oznacza to również, że wortal automatycznie się aktualizuje nawet kilkanaście razy dziennie (!) wyświetlając newsy w różnych kategoriach,
# Opiniotwórcze blogi ekspertów ekonomistów,
(...)
Mimo wszystko miesięcznie zarabiamy około 530zł bez absolutnie żadnej pracy!
Napisałem także do nieszczęsnego pasera z prośbą, by zaprzestał swojego procederu, chociaż nie sądziłem, że będzie łatwo. Bo dlaczego ma być łatwo skoro przecież -- to słowa "autora" skryptu, który jest zdebrandowanym wordpressem (a nie "badziewną Joomlą"):
Podstawową rzeczą jest zapewnienie wejść z targetu. Osoba interesująca się tematyką serwisu po wejściu widzi zadbany, poważnie wyglądający portal. Nie duży artykuł, bo to zachęci go do czytania tekstu a tego nie chcemy! On ma wodzić okiem po menusach i reklamach!
Najnowsze interesujące newsy rzucają się od razu w oczy a między nimi linki reklam tekstowych. Wystarczy kilka sekund a mamy klik w reklamę a co za tym idzie - czysty pieniądz. I o to tutaj chodzi, portal jest tak zaprojektowany aby odpowiednio poprowadzić internautę tak by oglądał reklamy. Tu nie ma żadnych przypadkowych rozwiązań - rozmieszczenie paneli, menusów, schemat pokazania newsów, linki wychodzące do źródeł dopiero na drugich podstronach itd. Wszystko po to aby zmusić internautę do przewijania strony, oglądania menusów a co za tym idzie zainteresowania go reklamami. Statyczne podstrony też nie są „do czytania”, do czytania to są blogi. Tutaj mamy narzędzie do chwytliwego opisania oferty bankowej i przedstawieniu programu partnerskiego.O to tutaj chodzi, tak działa finezyjnie przemyślany serwis zarobkowy. Szybkie wejście z targetu zakończone konwersją - klik w reklamę lub skorzystanie z oferty programu partnerskiego.
Temu celowi zostały podporządkowana cały projekt i wszystkie opcje w CMSie. To nie badziewna Joomla gdzie strona wygląda tak jak pozwala szablon. Tutaj skrypt został stworzony pod projekt a nie odwrotnie. Wortal ten pozwala również na największą modyfikację z dostępnych na rynku portali samoaktualizujących. Zapewnia unikalność oraz dostosowanie do własnej strategii promocyjnej, niektórzy nastawiają się na reklamy klikane, inni na duże prowizje z programów partnerskich
Ku mojemu olbrzymiemu zdziwieniu "autor" tego dzieła odpisał, i to w sposób zaiste na kolana powalający:
Mógłbym zostawić te teksty bo cytowanie w sieci nie jest zabronione. Natomiast usunąłem już kanał do Pana bloga bardzo dawno temu. Po pierwsze dlatego że jest Pan osobą upierdliwą, która szuka dziury w całym i na złość sprawiałby problemy.
A po drugie ze zwykłej ludzkiej życzliwości bo jeśli ktoś sobie tego nie życzy to nie chcę nikomu robić na przekór. Bo nikt nie chce "kraść tekstów" jak Pan sobie myśli, tylko używa rssów zgodnie z ich przeznaczeniem bo te kanały publikuje się jako formę promocji własnej strony. Jeśli Pan tego sobie nie życzy - nie ma problemu.
To co Pan wnikliwie studiował na stronie to pozostałość w starej w bazie na
stronie która pełni rolę demo i zostało tam przez niedopatrzenie. Klienci otrzymują witryny bez tych treści więc straszenie ich sądem bez sprawdzenia co mają u siebie "jest niesmaczne", bo oni zwyczajnie nie wiedzą o co chodzi.
Za chwilę usunę kanały z demo i mam nadzieje że już więcej o Panu nie usłyszę.
Tummi vel YuSuzuki1
No to już jesteśmy prawie w domu. Kolejny "cytujący", który nie wie co to naprawdę jest cytat. Jak mu na to zwrócić uwagę -- w prosty i przystępny sposób, bo przecież trudno tłumaczyć paserowi, to w odpowiedzi dowiaduję się, iż
Chyba Pan delikatnie przesadza pisząc że zrobiłem sobie z Pana źródło
utrzymania lub że mój skrypt oparty jest na Pana blogu. (...) to nie ja robię mętlik po całym internecie wpieprzając się w nie swoje sprawy. Nikt Panu niczego złego zrobić nie chciał, wystarczyło z kulturą napisać że nie życzy Pan sobie wykorzystywania kanałów i problemu by nie było. Ale prawnik zawsze
myśli od tyłu i zaczyna straszyć sądem, zupełnie niepotrzebnie.
I prosiłem żeby się Pan delikatnie mówiąc odczepił. Nie interesuje mnie Pana zdanie, opinia czy problemy. Usunąłem Pana treści już bardzo
dawno, proszę nie zaczepiać moich klientów bo nawet nie orientują się kim Pan jest.
Tummi vel YuSuzuki1
No tak, bo przecież ja się za przeproszeniem wpieprzam w nie swoje sprawy -- ktoś mnie tylko chce "cytować", a ja się nie chcę odczepić, a przecież nikogo nie interesuje moje zdanie, bo przecież nawet klienci pasera nie orientują się kim jestem...
Faktycznie, ciężki jest los pasera i jego genialnych klientów...




Nie odpuszczaj. Buractwo trzeba tępić. A jeśli uda Ci się przy okazji wyszarpnąć
jakąś kasę do kieszeni albo na jakiś dom dziecka - może to mocniej kopnie cwaniaków. skomentuj
A propos.
Kiedyś skopiowano mi stronę ze zbiorem linków. Nie same linki. Stronę ze zbiorem
linków właśnie, a więc układ graficzny oraz moje opisy stron (skopiowano HTML).
Okazało się, że zrobił to nauczyciel. Uważał, że robi coś pożytecznego dla dzieci.
Nie przyszło mu do głowy żeby podlinkować moją stronę z linkami, przecież to jedno
kliknięcie więcej i w ogóle to jestem bezczelny, że się czepiam. Tak mi odpowiedział,
gdy napisałem do dyrekcji szkoły.
Społeczeństwo często nie ma przyzwoitości w kopiowaniu "własności" intelektualnej. skomentuj
ekh. po prostu smutne. tj. nie tylko to ze ktos cos takiego sprzedaje - ale i to, ze
to ktos kupuje.
jedynym pozytywnym (no dobra - nie pozytywnym a humorystycznym) akcentem wydaje sie
byc sposob jak ow Grzegorz Miazga sie wypowiada do "pseudo prawnika" :) skomentuj
Mam nadzieję, ze tego tak nie zostawisz. Tak jak pisał Zbigniew Jarosik takie
buractwo trzeba tępić. skomentuj
Cymbałów łatwo rozpoznać po ekstensywnym używaniu wykrzykników oraz stawianiu spacji
przed znakami interpunkcyjnymi. skomentuj
Pewnie nikt go nie słucha na co dzień.
Co Ty Olgierd im napisałeś ? Oprócz powołania się na prawo autorskie ? skomentuj
A mnie przy tej okazji zainteresowalo na jakich zasadach mozna cytowac publicznie
tego typu wypowiedzi interlokutorow z prywatnej wymiany postow z nimi. Czy zawsze
trzeba pytac ich o zgode, czy tez czasem nie (kiedy?).
Jak bylo w tych przypadkach? skomentuj
Fantastyczna robota!
Tak trzymaj. skomentuj
Olgierd, Ty lepiej uważaj, bo ktoś z Ciebie zrobi MIAZGĘ (najpierw nie w
sądzie!!!!).
Lepiej zacznij tresować psa w dobrym kierunku. Na początek niech na hasło RSS odgryza
genital... tfu, klawiaturę! skomentuj
używać w/w sentencji jako sygnatury w mailu? :) skomentuj
http://www.fin24.eu/view/paserski-skrypt-do-zarabiania-i-jego-bardzo-fajni-nabywcy,18
250
(2)
http://www.centrum-kredytow.pl/paserski_skrypt_do_zarabiania_i_jego_bardzo_fajni_naby
wcy-a11225.html (ciekawe -- było, ale już nie ma)
(3)
http://finansunio.pl/paserski_skrypt_do_zarabiania_i_jego_bardzo_fajni_nabywcy-a25179
.html
(4)
http://financegold.pl/paserski_skrypt_do_zarabiania_i_jego_bardzo_fajni_nabywcy-a7949
.html skomentuj
skrypt, który jest oparty o treści mojego autorstwa i z mojego bloga (jak np.
http://eprawo.org) lojalnie Pana uprzedzam, że jeśli będzie Pan rozpowszechniał w
serwisie treści z mojego bloga, otrzyma Pan ode mnie wezwanie, podobne do tego, jakie
dziś otrzymała Pani, która "zbudowała" w ten sposób serwis ePrawo.org, a następnie --
spotkamy się w sądzie."
Prosto i nieskomplikowanie, bo jednak inaczej się rozmawia z intelektualistami (P.T.
Czytelników do nich zaliczam) a inaczej z paserami, nawet jeśli są to tylko
nieumyślni paserzy.
Jak to mówią -- uderz w stół, a nożyce same się odezwą.
@cytowanie: korespondencję DO Ciebie możesz rozpowszechniać zawsze, zakazu nie ma. Co
innego jeśli jej treść narusza czyjeś dobra osobiste. skomentuj
to już naruszenie dóbr osobistych, czy nie...
Ale serio, niektórzy nie mają nawet świadomości, że to jumanie jest - a weź im teraz
powiedz, że źle wydali 128 złotych... skomentuj
materiały z olgierd.bblog.pl ?
może wtedy by się zorientowali... w sumie masz teraz wpływ na materiały, które są
publikowane na innych serwisach:) skomentuj
innego jeśli jej treść narusza czyjeś dobra osobiste. "
Czy tak jest na calym swiecie? Bo kiedys majac jakis problem z jakims programem na
forum anglojezycznym zacytowalem jedno zdanie wyslane na priva odnosnie kwestii tego
programu i ktos tam wtedy upominal, ze nie nalezy bez uzyskania wczesniejszej zgody
cytowac publicznie prywatnej korespondencji. skomentuj
na priva, to nie zaklada, ze ta korespondencja stanie sie publiczna (moze inaczej by
pisal, gdyby zakladal, ze by sie taka stala). Aczkolwiek w w/w przykladzie chodzilo o
kwestie techniczne dotyczace programu, wiec zadne prywatne sprawy innych osob nie
byly poruszane. skomentuj
się przyzwoicie". Za często ludzie uważają, że pewne historie nie ujrzą światła
dziennego, więc można co się chce.
Jak jest gdzieś za granicą to nie wiem, ale u nas to jest np. art. 82 pr.aut. oraz
przepis kodeksu karnego o tajemnicy korespondencji. skomentuj
się przyzwoicie". Za często ludzie uważają, że pewne historie nie ujrzą światła
dziennego, więc można co się chce."
Oczywiscie rozumiem, ze chodzi Ci o to, zeby zawsze pisac, rowniez na priva,
przyzwoicie, ale czy cytowanie publiczne korespondencji kierowanej do nas bez pytania
autora o zgode jest przyzwoite, czy nie jest?
"Jak jest gdzieś za granicą to nie wiem, ale u nas to jest np. art. 82 pr.aut. oraz
przepis kodeksu karnego o tajemnicy korespondencji. "
Czy te przepisy nie sprzeciwiaja sie z "korespondencję DO Ciebie możesz
rozpowszechniać zawsze, zakazu nie ma."? skomentuj
woli, rozpowszechnianie korespondencji, w okresie dwudziestu lat od jej śmierci,
wymaga zezwolenia małżonka, a w jego braku kolejno zstępnych, rodziców lub
rodzeństwa.
- z czego wynikałoby, że to ADRESAT (odbiorca) decyduje o ujawnieniu treści.
Co do tajemnicy korespondencji - chroni ona sam "proces" przekazywania
korespondencji, czyli że np. karalne jest otwieranie cudzych listów. Pewnie jakby się
uprzeć, grzebanie komuś po emalii też.
- z czego wynikałoby, że nie, nie sprzeciwiają się.
Chyba że Olgierd wyciągnie zza pazuchy przepis o ochronie tajemnicy Źródeł Informacji
(OZI, hehe) skomentuj
autor pisał coś nieładnego na inne osoby. Ale tam są niepochlebne wypowiedzi na mój
temat -- chyba nie chcesz powiedzieć, że byłoby przyzwoicie, gdybym zamiatał pod
dywan krytyczne opinie na MÓJ temat?
To bym dopiero się czuł jak szalbierz -- ktoś mnie krytykuje, a ja udaję, że wszyscy
się tylko zachwycają. skomentuj
bardziej wprost, tylko trzeba dedukowac (to moze powodowac rozne interpretacje).
@olgierd Nie nie chce tego powiedziec. Ogolnie sie zastanowialem jak to jest, w
oderwaniu od tego konkretnego przykladu, on byl tylko pretekstem, aby poruszyc ten
temat. skomentuj
go na psucie krwi innym.
Krótko - sprawa skryptu, jego opisu, co sprzedaję, jak sprzedaję i tak dalej jest
absolutnie nie Pana sprawą.
Skrypt nie jest paserski, bo nie jest kradziony i nie zawiera kradzionych treści.
PRZECIEŻ MOI KLIENCI NIE OTRZUMUJĄ PANA TEKSTÓW W BAZIE, DOBRZE PAN O TYM WIE WIĘC
DLACZEGO KŁAMIE?
Gdybym był idiotą, to straszyłbym Pana sądem za szantaż, naruszenie dobrego imienia,
oczernianie i tak dalej. Na siłę bym też wygzekwował te 256zł które jest Pan mi
winien. Ale przecież nikt rozumny nie straszy sądem innych przy tak błachych
sprawach. Są ludzie rozsądni i są pieniacze.
Tym którzy czytają powiem po krótce o co chodzi:
Pan Rudak ma jaiś problem emocjonalny który każe mu doczepiać się wszystkiego i
wszystkich. Tym razem padło na mnie. A rzecz sprowadza się do małego kanału rss
którego załączyłem w wersji demo - kanału rss tego bloga. Normalna osoba napisałaby
emaila do autora skryptu z prośbą o usunięcie źródła. I sprawa zostałaby zakończona
bo zwyczajnie wysłałbym kopię maila do wszystkich użytkowników skryptu aby ze swoich
witryn usunęli kanał lub go nie dodawali - bo wbrew temu co sugeruje Pan Rudak
klienci nie otrzymują bazy z tym źródłem.
I tak też zrobię, problemu z tym żadnego nie mam. A co do powyższego, każdy wie że są
ludzie zawistni którzy starają się oczerniać innych i wbijać szpilę ale tego się nie
przeskoczy. Dlatego nie będę tego komentował tego wylewania żółci bo sensu tego nie
ma.
Moi klienci dokładnie wiedzą co kupują, konsultują się ze mną i wielu odradzam jeśli
oczekują rzeczy których zapewnić im nie mogę. Widzę że ktoś tam Panu ładnie
odpowiedział, ja dodam tylko tyle że - żadnych Pana tekstów w skrypcie nie ma. skomentuj
"skryptu, który jest zdebrandowanym wordpressem"
Widzi Pan, nawet Pan nie wie co to jest a się wypowiada. Chciał Pan błysnąć a Pan
zgasł. skomentuj
Ciekawe, że tutaj Pan lansuje się na takiego uczciwego i niewinnego człowieka, a w
korespondencji do P. Olgierda zachowuje się jak rasowy troll. :) Normalna osoba
właśnie tak by się zachowała, bo np. mi nie podobałoby się, gdyby ktoś zarabiał na
moich wpisach/postach/whatevah innym. Niektórzy zajmują się szwindlem, ponieważ
myślą, że "przecież nikt rozumny nie straszy sądem innych przy tak błachych
sprawach". Już pominę zupełnie niehonorowe wykastrowanie Wordpressa i nazywanie go
własnym dedykowanym CMS-em. Żenua. Ja bym natychmiast zabił i zakopał ten skrypt a
Olgierda prosił na kolanach o usunięcie notki, bo takie rzeczy potem zostają w
Internecie na długi czas... BTW: ciekawe, czy na tych stronach z tym skryptem ta
notka się już pojawiła i zrobiła jakieś wrażenie. ]:-> skomentuj
nazwiska?)
W tym miejscu odniosę się wyłącznie do kwestii owych 256 złotych, bo ludzie pomyślą,
że Pana okradłem albo coś.
Ponieważ nie chciał się Pan przedstawić i nie miałem innej możliwości ustalenia
Pańskiej tożsamości, jedyne co przyszło mi do głowy to kupić Pański paserski skrypt
do zarabiania, odstąpić od umowy (przy zakupie na odległość mam taką możliwość), a
uzyskane w ten sposób dane wykorzystać procesowo.
Niestety, był Pan łaskaw dodać mnie do czarnej listy, przez co nie miałem szansy na
dokonanie tego osobiście. Na szczęście mam kolegę -- Jasia Majetko -- który ma konto
na Allegro i może sobie różne rzeczy kupować.
Oczywiście i jemu podpowiedziałem, by odstąpił od tej umowy. Ma do tego prawo.
Dlatego też proszę nie opowiadać, że Panu się cokolwiek ode mnie należy. Nie należy
się ani ode mnie, ani od Jasia.
PS jakby się Pan nie zachowywał mało odważnie, nie byłoby potrzeby odwołania się do
takich środków. skomentuj
oj, Olgierd, Olgierd... a tak calkiem niedawno dyskutowalismy na temat znaczenia
slowa "kradziez".
co do paserstwa - ekh... rozumiem ze "przez analogie" uzywasz tego terminu, choc czy
to wlasnie nie to pietnowalismy? tj. "na sile" kalkowanie czegos - odnoszacego sie do
materialnego swiata, wzgledem "dobra niematerialnego"? skomentuj
Nie wróżę zdrowia Panu Olgierd Rudak nie wszyscy lubią pisać nie którzy wolą złożyć
osobistą wizytę.
Tak czy inaczej. Ostrożnie bo jest sporo ludzi odbiegających od normalności.
A Pan nie jest tak anonimowy jak reszta.
Panowie nerwy na wodzy mnie tam możecie zaciągać do wszystkich rss :)) skomentuj
do czynności prawnych (czyli od 13 lat). Z tego co pamiętam Jaś ma lat 11? :)
@nic_mi_do_tego --> kolejny komentator, który ma problemy z odmianą imienia i
nazwiska. Czy tylko mi przyszedł na myśl właściciel helmponey.pl? :D skomentuj
W Polsce różni kretyni krytykują wszystko co amerykańskie a sami beztrosko i
bezmózgowo kopiują wszystko co amerykańskie. Przykładem jest ta magiczna granica 13
lat. Na wielu forach spotykam takie klauzule - oświadczam , że mam 13 lat lub
więcej, albo oświadczam, że mam poniżej 13 lat.
Otóż wiedz, że chodzi tutaj o rozróżnienie nastolatków (po amerykańsku "teenagers")
od innych ludzi. Tak się składa, że w U.S.A. nastolatkiem jest się od 13. do 19.
roku życia. Natomiast w Polsce od 11. do 19. roku życia. Jeżeli Jaś Majetko ma 11
lat, to według polskich kryterów jest nastolatkiem więc może mieć konto Junior na
Allegro.
Pozdrowienia dla nastolatków, tych polskich jak i amerykańskich,
ANZELM CIUMLASA
p.s. Wszystkich paserów proszę o zaciąganie moich komentarzy gdzie się tylko da. skomentuj
"W tym miejscu odniosę się wyłącznie (...)"
Oj tak, Autor Skryptu Cię przygwoździł. Nie spodziewałem się zobaczyć czegoś takiego,
więc jestem zaskoczony. Wygląda (mi) na to,że po prostu przyjęta przezeń linia
obrony jest nie do zbicia i delikatnie sugeruję Ci, żebyś to przyznał.
Szerszym tematem jest w ogóle kwestia re-publikowanie RSS (a rewteety stoją już za
progiem). W skrócie mówiąc - uważam, ze uznanie autostwa jest jedynym uzasadnionym
prawem autorskim skomentuj
daję się przygwoździć? Linii obrony nie było żadnej, z wyjątkiem zaprzeczania treści
opisu aukcji na Allegro.
Co do RSS -- nigdy nie twierdziłem, że zabronione są linki do różnych stron
internetowych. Natomiast ładowanie na stronę kawałków tekstów pod pozorem "tu temat
dnia a tu nasi eksperci" oczywiście się w tym uprawnieniu nie mieści.
O cytacie dość wyczerpująco mówi art. 25 pr.aut. Pewne rzeczy można nawet za darmo,
ale muszą wynikać np. z potrzeby odniesienia się do tematu, skrytykowania czy
cokolwiek. Inne można, ale trzeba np. zapłacić.
A tu ani krótki wyciąg z aktualnych wypowiedzi, ani przegląd prasy, ani streszczenie
tym bardziej.
@jell: jak zatem nazwiesz wprowadzanie do obrotu narzędzia, które ma służyć
naruszeniu autorskich praw majątkowych? Nie mówię o samym wystawianiu takiej
(najlepiej własnoręcznie wykonanej) strony do zarabiania -- bo i nie byłbym tak
wściekły, gdyby nie fakt, że okazało się, że ktoś robi sobie interes z naiwności
ludzików? skomentuj
finansowe" widziałem od dłuższego czasu. Nie reagowałem, dopóki nie spostrzegłem, że
jest tego coraz więcej -- a jest ich coraz więcej właśnie dlatego, że ktoś zrobił
sobie z tego źródełko utrzymania. I chociaż nie jest to kradzieżą, to w sumie
zachęcanie do jumy. skomentuj
Po raz kolejny wypowiadasz się na tematy o których nie masz pojęcia. Allegro ma
głęboko w dupie obyczaje panujące za oceanem bo oni działają na terytorium Polski
zgodnie z polskim prawem. Polskie przepisy są w tej kwestii jasne.
Dlatego na twój komentarz odpowiem krótko: art. 15 i nast. KC. skomentuj
Jak najbardziej masz rację z tym KC. Jednak zastanów się skąd się wzięła ta granica
wieku 13 lat. Gdyby tutaj chodziło o dojrzewanie płciowe, to miesiączkę miewają
nawet 12-letnie dziewczynki, natomiast chłopakom staje nawet w wieku 2 lat.
Badź pewien, że komuniści, którzy wprowadzali Kodeks Cywilny wzorowali się właśnie na
przepisach amerykańskich. A w U.S.A. właśnie od 13. roku życia człowiek staje się
nastolatkiem. W Polsce tą granicą jest 11 lat. Dlatego w KC zamiast słowa
nastolatek użyto zwrotu "małoletni", który to zwrot jest durny, bo 5-cio latek też
jest małoletni podobnie jak 25 letnia panienka dla emerytowanego prawnika też będzie
małolatą, no chyba, że to jakiś satyr.
A jeżeli sądzisz, że Allergro nie przejmuje się tym co jest za Oceanem, to jesteś w
wielkim błędzie. Allegro to wierna kopia amerykańskich serwisów aukcyjnych. Zresztą
pomyśl kto wynazł internet, kto wynalazł komputer, kto wynalazł elektrownie.
Gdy pomyślisz, to zobaczysz, że cały świat jest skażony "amerykańskością", z tym, że
debile przyswajają sobie jedynie te złe wzrorce, zamiast uczyć się tego co przynosi
postęp.
Dziękuję za Twój głos w dyskusji. Wymiana poglądów z Tobą, to dla mnie prawdziwa
przyjemność.
Pozdrowienia,
ANZELM CIUMLASA
p.s. Czy wreszcie jakiś czytelnik odpowie mi jak można zalać internet treścią za
pomocą RSS??? Także interesuje mnie to w jaki sposób mają niby zarabiać ci ludzie,
którzy "zaciągają" na swoje strony teksty Olgierda??? Przecież oni do tego
dokładają jak nic. Moim zdaniem, to każdy twórca powinien się cieszyć, że jego
twórczość trafia "pod strzechy" skomentuj
treść (filmy, teksty, zdjęcia -- może być nawet pornografia), iżby ktoś pomyślał, że
może w ten sposób sobie zarobi. Zarobi w ten sposób, że ściągnie te treści do siebie,
a następnie obok powiesi różne płatne reklamy i ogłoszenia. Ludzie znęceni tymi
treściami będą tam wchodzić i je czytać, a ów przedsiębiorca będzie wyłącznie liczył
zyski.
Oczywiście w powyższym założeniu jest ukryte podwójne frajerstwo, ale w sumie
frajerów nie sieją.
Rzecz można rozwiązać systemowo. Namów kogoś, by za pieniądze (pewnie grosze)
stworzył dla Ciebie taki szablon do zarabiania. Ty obsadzisz go swoimi treściami i
zezwolisz każdemu na jego pobranie, obłożenie własnymi reklamami -- pod warunkiem, że
nie usuną tekstów i zdjęć Twojego kandydata. Będą mieli za darmo stronkę do
zarabiania, kasę z reklam -- a Ty będziesz miał wkrótce setki i tysiące tego rodzaju
stronek w internecie. skomentuj
Muszę wyprowadzić Cię z błędu. Reklamy na stronach internetowych nie przynoszą
żadnych zysków. Jeżeli umieścisz na Twojej stronie reklamy Google Adsense to możesz
liczyć na jedno kliknięcie na 1,000 wejść na stronę. I to pod warunkiem, że nowi
użytkownicy będą stanowić około 90 procent wszystkich odwiedzających. Przy takim
wskaźniku zarobisz około $1-$3 na 10,000 wejść. Nawet gdy masz 10,000 wejść
dziennie, to koszty utrzymania strony przewyższą te 1-3 dollary. Co więcej, Gógiel
płaci dopiero wtedy gdy suma na Twoim koncie osiągnie minimum $100.
Ty nie zarobisz nawet tyle, bo, z tego co widzę, masz raczej stałych użytkowników. A
Gógiel płaci od 1-40 centów za jedno kliknięcie w reklamę. Żeby było ciekawiej, dwa
kolejne kliknięcia mogą zostać wycenione skrajnie - za jedno 1 cent, za drugie 40
centów. Jeszcze nikt nie rozszyfrował jak Gógiel to wycenia, bo niezbadane są
wyroki Gógla. Ja sądzę, że jest to zwykła gra losowa, tak jak całe wyszukiwanie czy
SEO. Żeby było ciekawiej, Gógiel nie da zrobić się w bambuko (jak to NARÓD WYBRANY)
i kliknięcia z tego samego adresu IP zdyskwalifikuje, a jeżeli sam będziesz klikać,
to usunie Cię z programu AdSense.
Tak więc, włóż między bajki ten mit jakoby ludzie zarabiali na reklamach. Jedyny
sposób to znaleźć frajerów i wmówić im, że umieszczenie bannera reklamowego na Twojej
stronie przyniesie komuś zyski, po czym skasować za ten banner godziwą kwotę. Ale
przedsiębiorcy coraz bardziej czują bluesa i nie kwapią się do wyrzucania pieniędzy w
błoto.
Możesz mi wierzyć, że to co napisałem pochodzi z moich badań a nie jakichś chorych
domysłów. Natomiast mam domysły, że ta Twoja druga propozycja też nie wypali. Jakoś
nie widuję aby ktokolwiek miał tysiące takich samych stronek. A gdyby to działało
tak jak Ty twierdzisz, to - sądzę - byliby tacy szpenie, którzy wykorzystaliby Twój
system do celów marketingowych. Ja - mimo wszystko - każdą teorię sprawdzam
empirycznie.
Może Twoi ludzie pomogliby mi sprawdzić tę Twoją teorię w praktyce. Samą stronkę, to
mogę zrobić sam, chociaż nie mam w tym wielkiego doświadczenia, ani nie rozumiem jak
działa kod strony. Ostatnio na jednej ze stron wywaliłem ponad 300 linijek (na 500
możliwych) kodu HTML i strona działa nadal tak jak działała. Po prostu pewne linijki
wydawały mi się niepotrzebne - nawet nie wiem skąd się tam wzięły - może jakiś
chakier je dopisał.
Dziękuję Ci za porady. Mimo wszystko moja prośba nadal jest aktualna. Kto ma pomysł
jak za niewielkie pieniądze zalać internet treścią na temat jedynego godnego, bo do
zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2010 - KACZORA DONALDA, proszony jest o
kontakt na tym blogu czyli na łamach tego fajnego lubczasopisma.
Pozdrowienia,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
przekonaniu, że żyła złota leży, wystarczy się pochylić -- i miałbyś 1001
naśladowców.
A tak -- musisz kombinować dalej ;-) skomentuj
internet został zalany treścią o Włosie i to w Twoim wykonaniu skomentuj
Akurat to - Ty Olgierdzie - coś tutaj ściemniałeś o tym, że ktoś zarabia na Twoich
tekstach. Naiwniacy to czytają i myślą, że tak jest naprawdę. To mniej więcej takie
same bajki jak te, które rozpowszechniają niektórzy twórcy opowiadając bzdety jak to
o nich zabiegają różni producenci. Piosenkarze opowiadają ile to setek tysięcy płyt
sprzedali, chodziaż najczęściej liczba ta wynosi grubo poniżej tysiąca.
Powiem Ci więcej, są tacy frajerzy co myślą, że zarobią na tym, że będą klikać w
czyjeś reklamy. A jak chodzi o ojca Rydzyka, to jestem pełen uznania dla jego
zdolności dojenia frajerów. Szkoda, że mu nie wypaliło z tą geotermią.
Z głeboką miłością w imię Jezusa Chrystusa
i Maryi zawsze Dziewicy,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
> A tu ani krótki wyciąg z aktualnych wypowiedzi, ani przegląd prasy,
> ani streszczenie tym bardziej.
na dodatek celem tej kombinacji jest wylacznie:
a. - dla autora zarobienie (zeby nie bylo watpliwosci, niektorzy inni autorzy maja na
celu poza zarobieniem, zrobienie programu ktory robi cos fajnego),
b. - tym czyms 'fajnym' jest pobranie tresci cudzych w celu dotarcia do targetu
niewazne jak, nie wazne czy czytaja (nawet wyraznie napisane ze lepiej zeby nie
czytali) i sprzedanie reklam - czyli wyssanie kasy od reklamodawcow w zamian za cudze
tresci,
c - czasem jeszcze pozycjonowanie - czyli najwieksze szalbierstwo poza jumaniem i
'paserka' cudzych tresci, bo tworzenie pozorow sztucznych stron zeby zyskac pozycje w
rankingach uczciwe wobec prawdziwych autorow stron nie jest,
no coz - sa autorzy skryptow ktorzy robia rzeczy powazne, sa tacy co robia trojany i
wirusy dla maffi kradnacej numery kart i kont i sa Ci co nie widza delikatnych granic
pomiedzy skomentuj
Oj ale bieda, po pierwsze sam korzystasz z nagrania auchan w jednym z poprzednich
wpisów i ciekawe czy masz prawa na wykorzystywanie ich ;d , po drugie Wordpress nie
da się ukraść bo jest za darmo więc jakie paserstwo ? Następnie można zablokować
możliwość pobierania treści przez serwery i roboty autograberów. Jak nie chcesz aby
ktoś pobierał Twoje treści i robił z nich swoje przeróbki takimi skryptami to
zablokuj taką możliwość dla danego serwera lub IP. Obrzucanie ludzi słowami, paser ,
oszust i tym podobne jest karalne. Autor tego bloga tyle wie o prawie co moja
dziewczyna która studiuje historie sztuki. Panowie nie bądźmy śmieszni, właściciel
tego bloga nawet nie pofatygował się by kupić domenę na swojego bloga. Według mnie
to zazdrość przemawia przez autora tego wpisu że ktoś miał głowę by wymyślić jak
zarobić na tych wypocinach . skomentuj