[oświadczenie parafialne]: Nie zauważyłbym, gdyby życzliwa Niewidzialna Ręka nie podesłała linka do tej strony. Z pytaniem -- w kontekście tego, co się podziało dwa tygodnie temu -- czy coś o tym wiem.
Albo czy dalej zajmuję się tematem.
Oświadczam zatem niniejszym, że od tamtego czasu -- dokładnie od wrzucenia tu linka do oświadczenia MKiDN -- straciłem zainteresowanie tematem stowarzyszenia, spółki i czasopisma.
Nie klikam, nie sprawdzam, nie wnikam -- nie interesuję się.
Jedno o czym pomyślałem: załóżmy, że ktoś faktycznie dał się nabrać i powierzył swą twórczość na wiekuiste przechowanie. I co teraz? -- via *.com wejść się nie da, owszem, na "Wielką bekę pod Grunwaldem" trafiam przez wyszukiwarkę (site:*.com jaś majetko), ale jak się kliknie w linka to padaka...
Więc pamiętajcie: jeśli ktoś Wam bzyczy do ucha, że będzie wiekuiście, taniej niż u rejenta i w ogóle nowocześnie, to praśnijcie gazetą bez łep taką muchę.
No to mam kolejny argument przeciwko temu, by jakieś debaty organizować w tak efemerycznych serwisach jak jakiś fejsbók.




Apropos debaty - mozna by ja przeprowadzic grajac maraton 24h w farmville,
wymieniajac sie krowami skomentuj
Czy fraza "Nie klikam, nie sprawdzam, nie wnikam -- nie interesuję się." jest może
inspirowana sentencją klasyka "Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony
jestem!" czy też nie daj boże jakąś nieudolną imitacją a'la fejsBóg ;) skomentuj
Już kiedyś tu pisałem -- stać mnie na moje własne bon moty. skomentuj
comments :)
w każdym razie gratuluję uporu Olgierd skomentuj
czerpać z dobrego źródła :) skomentuj
o jak mi przykro :] skomentuj
Mało kto wierzył w "ochronę" do 100 lat, ale miesiąc z hakiem to chyba jednak
niespodzianka :).
Przyrównanie A. do FaceBooka jest obrazą dla tego drugiego serwisu. Też nie mam konta
na FB bo serwisy społecznościowe mnie nie rajcują. Jestem jednak pewien, że FB prędko
nie zejdzie z tego świata. Ten serwis jest już w pierwszej lidze, stoi za nim wielu
bogatych ludzi, ich serwerownie dorównują powoli takim gigantom jak Yahoo. W
dziedzinie przechowywania danych chyba tylko gwarancja Google wydaje się pewniejsza.
Ogólnie cały internet jest efemeryczny, ale pod kątem przechowywanych danych bardziej
ufałbym niezależnemu Facebookowi aniżeli stronie rządowej (która zmienia się przecież
w zależności od tego kto aktualnie rządzi).
Aczkolwiek rozumiem argument, że premier RP nie powinien robić reklamy prywatnym
biznesom. Z tym się w pełni zgadzam. skomentuj
popularności nie miał, ale stał za nim większy nawet potentat? A Jaiku? A Google
Video, którego Google też się jakby nieco wyzbył?
A Second Life, który 3 lata temu był ahh-uhh -- a teraz coś się chyba zaczyna
pobrzękiwać o jego zamknięciu?
Albo Odsiebie.com? ;-)
Co do stron rządowych -- zgadzam się, zresztą dowodzi tego motanie z adresami stron
rządowych.
Mi chodziło o to, że w ogóle takie rzeczy nie powinny DZIAĆ SIĘ w internecie. Mogą
być RELACJONOWANE w sieci, ale na otwartych zasadach -- wystawiamy dane i kto chce,
niech ciągnie i upowszechnia. skomentuj
z tego, że ma się miliardy użytkowników jak żadem z nich nie daje pieniędzy.
Prawdopodobnie FB zacznie zarabiać albo już nawet to robi ale nigdy nie mamy
pewności. skomentuj
core-business jest raczej bezpieczny, podobnie bezpieczny jest rdzeń, na którym
opiera się FB. A odnośnie Google Video - zablokowano upload, ale content pozostał z
tego co wiem. I o to chodzi.
Żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał - 100% gwarancji NIE ma nigdy, ale jeśli już komuś
zawierzyć to lepiej potentatowi aniżeli start-upowi pokroju Authalii. Duży biznes
wymusza niejako profesjonalizm i poważne zachowania. Ciężko jest być niepoważnym gdy
wydało się kilkaset milionów dolarów :).
FB nie jest jeszcze rentowny, ale to przecież dopiero pierwsza faza przedsięwzięcia.
Otrzymuje oferty przejęcia, które są odrzucane - więc jest coś wart skoro wielcy
gracze ostrzą sobie na niego zęby :).
Zgadzam się, że debata w internecie raczej nie jest poważnym podejściem do sprawy.
Tak się tego nie powinno załatwiać. Ja odniosłem się tylko do tego czy internet może
być bezpiecznym archiwum. skomentuj