Jak pamiętają najwytrwalsi Czytelnicy LA swego czasu wziąłem się za temat portalu internetowego CodziennikPrawny.pl założonego przez biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.
Przyznam, że wiedziałem, że troszkę ryzykuję; ombudsman to chyba jeden z nielicznych urzędów w Polsce, który ludzie z definicji wielbią (bierze się to chyba z tego, że RPO zwykle bierze w opiekę biednych i pokrzywdzonych), więc łatwo można zarobić łatkę niedobrego prawnika, który czepia się fajnej i pożytecznej inicjatywie Rzecznika.
Zdania nie zmieniam: nadal uważam, że serwis jest kiepski, nieładnie wykonany, baza wiedzy jest słaba (poniżej znajdziecie Państwo częściową odpowiedź na pytanie dlaczego tak jest), wyszukiwarka miejsc, gdzie można znaleźć pomoc prawną -- niefunkcjonalna.
W Codzienniku Prawnym, na jedynce, króluje sam dr Kochanowski we własnej osobie: piękne zdjęcie oraz "Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił...", "Rzecznik Praw Obywatelskich zorganizował konferencję...", "Rzecznik Praw Obywatelskich był gościem redaktora..." oraz podsumowanie: "Dzień Otwarty z Rzecznikiem Praw Obywatelskich...".
Jak na serwis, który ma tłumaczyć i wyjaśniać -- bo taki ma ponoć być Codziennik Prawny -- troszkę za wiele.
Podobnego zdania jest Artur Kurasiński, innego zdania jest Grzegorz Marczak. Ba, w komentarzu na AntyWebie zarobiłem nawet na łatkę "zakompleksionego człowieczka, typowego prawnika", bo wiadomo, że w tym zawodzie "g...o można mieć w głowie" -- grunt, żeby mieć plecki.
Tak, to cały ja.
Wracając ad rem. Pozwoliłem sobie wówczas zadać publicznie oraz w listelu przesłanym na adres rzecznika prasowego Rzecznika Praw Obywatelskich kilka pytań, na które dziś (co za zbieg okoliczności) dostałem odpowiedzi od p. Marty Kukowskiej, Naczelnika Wydziału Komunikacji Społecznej w Biurze RPO.
Teraz suche fakty, jak to sobie przemyślę i zbiorę trochę danych -- pomyślę o ustosunkowaniu się do niektórych choćby spraw.
LA: Jaki jest koszt zaprojektowania, zbudowania i wdrożenia portalu? Według informacji prasowych wykonanie projektu zajęło aż 2 lata, ile osób przez ten czas pracowało nad powstaniem portalu?
RPO: Koszt zaprojektowania i wykonania portalu codziennikprawny.pl na podstawie umowy BRPO/311/37/2009 wyniósł 65.784,84 zł brutto.
Prace związane z realizacją całego przedsięwzięcia pod nazwą "Poradnik Prawny" (którego kluczowym elementem jest właśnie portal internetowy, jako narzędzie i szerokie forum prezentacji i aktualizacji w możliwie przystępnej formie, tj. w postaci pytań i odpowiedzi treści merytorycznej Poradnika), istotnie trwały dwa lata. Olbrzymią większość tego czasu pochłonęło przygotowanie publikacji merytorycznej Poradnika. W pracach redakcyjnych Poradnika uczestniczyło ogółem ok. 70 pracowników Biura, którzy łączyli dodatkową pracą nad przygotowaniem zawartości merytorycznej Poradnika ze zwyczajowo wykonywanymi w ramach poszczególnych zespołów problemowych Biura RPO obowiązkami zawodowymi.
Według informacji zaszytych w kodzie źródłowym strony twórcą serwisu jest agencja interaktywna Mediovski (http://www.mediovski.pl/). W związku z powyższym proszę o wyjaśnienie:
- gdzie i kiedy było ogłoszenie dot. zamówienia publicznego na wykonanie portalu CodziennikPrawny.pl?
- kiedy agencja Mediovski wygrała taki przetarg, ilu było jego uczestników?
- jaka jest wartość umowy na stworzenie portalu zawartej z agencją Mediovski?
Wykonawcą umowy na zaprojektowanie i wykonanie portalu jest firma Edu Labs S.C. z siedzibą w Warszawie.
Ze względu na wartość zamówienia, umowę BRPO/311/37/2009 zawarto z wyłączeniem stosowania przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych na podstawie art. 4 pkt 8 tejże ustawy, zgodnie z obowiązującą w Biurze RPO procedurą udzielania zamówień publicznych.
Umowa dopuszcza możliwość udziału osób trzecich przy realizacji Portalu.
Wartość w/w umowy została przywołana w odpowiedzi na pyt.1.
Jaki jest koszt utrzymania, serwisu i hostingu portalu? Kto się nim zajmuje? Jeśli jest to podmiot zewnętrzny - w jaki sposób go wyłoniono? Czy w drodze zamówień publicznych? Gdzie jest stosowne ogłoszenie?
Koszt utrzymania i hostingu portalu w okresie 5.06.2009 – 31.05.2011, na podstawie umowy BRPO/311/52/2009 wynosi 16.367,52 zł brutto (wysokość abonamentu miesięcznego to 681,98 zł brutto).
Zadania operatorskie związane z aktualizacją treści Poradnika realizuje jednostka informatyczna Biura RPO w oparciu o zlecenia redakcji Portalu.
Wykonawcą umowy jest firma Krakowskie e-Centrum Informatyczne JUMP S.J. z siedzibą w Krakowie, którą wyłoniono na podstawie art. 4 pkt 8 tejże ustawy, zgodnie z obowiązującą w Biurze RPO procedurą udzielania zamówień publicznych – z uwagi na wartość zamówienia.
Czy portal został zarejestrowany w rejestrze czasopism prowadzonym przez właściwy Sąd Okręgowy? Według informacji na stronie http://codziennikprawny.pl/strona/o_nas redaktorem naczelnym jest dr Janusz Kochanowski, co wskazuje, że rejestracji takiej zapewne dokonano. Czy można prosić o sygnaturę sprawy i numer w rejestrze?
RPO stoi na stanowisku, że portal nie podlega rejestracji w rejestrze dzienników i czasopism prowadzonym przez właściwy Sąd Okręgowy.
W jaki sposób wybrano przedsiębiorstwa -- portale, wydawnictwa i serwisy blogowe - będące partnerami CodziennikaPrawnego.pl? Kto dostarczył wzory pism procesowych, umów itd.? Jakie są świadczenia wzajemne ze strony serwisu? Jeśli materiały zostały udostępnione za odpłatnością -- jaka jest wysokość faktury? Jaką rolę pełni w tym wszystkim serwis blogowy Salon24.pl?
Do współpracy przy projekcie Codziennik Prawny, Rzecznik Praw Obywatelskich zaprosił szereg organizacji pozarządowych, mediów, spółkę Gadu-Gadu oraz wydawnictwo prawnicze C.H. Beck. Jeżeli chodzi o wybór Centrum Edukacji Obywatelskiej, Pan Rzecznik kierował się wcześniejszymi bardzo dobrymi doświadczeniami we współpracy z tą organizacją – od dwóch lat Biuro RPO wspólnie z CEO organizuje z sukcesem program edukacyjny dla młodzieży gimnazjalnej i licealnej „Poznaj swoje prawa z Rzecznikiem Praw Obywatelskich”. Ma to dla naszego projektu znaczenie, ponieważ na zbliżający się rok szkolny zaplanowaliśmy również program edukacyjny kierowany do nauczycieli i młodzieży szkolnej. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to kolejna z organizacji z którą Biuro RPO stale współpracuje. Jej udział ma również na względzie cele promocyjne przedsięwzięcia wśród młodzieży, m.in. na tegorocznym Festiwalu Przystanek Woodstock. Jeżeli chodzi o udział mediów, to Rzecznik Praw Obywatelskich skierował pisma z propozycją współpracy m.in. do największych portali internetowych. Pierwszym portalem który podjął propozycję współpracy był ONET.pl. Inne organizacje oraz media zostały wybrane na podobnej zasadzie.
Jednym z kryteriów wyboru było obywatelskie zaangażowanie mediów, przykładem jest tutaj portal NGO.pl, oraz jeden z portali Grupy Polskapresse – portal Wiadomosci24.pl.
Materiały promocyjne po stronie BRPO zostały udostępnione nieodpłatnie. Wzajemne świadczenia zostały szczegółowo określone w zawartych przez Biuro RPO umowach patronackich. Wzory pism procesowych oraz umów zostały przygotowane przez zleceniobiorców. Koszt przygotowania wzorów pism i umów wyniósł 6 tys. zł brutto.




Mówiłem, że wrócę:P
A tak na poważnie - to się w pale nie mieści, z jaką łatwością wydali kupę kasy na
taką kupę... Nie wiem czy ich szczerość to odwaga, czy indolencja. Może mają
internautów za debili? skomentuj
Eee, odpowiedź nie jest ścisła: koszt to 65.784,84 zł + dniówki z dwóch lat osób,
które były zaangażowane w prace. Jak zwykle administracja publiczna nie potrafi
prawidłowo, tj. zgodnie z metodyką, policzyć kosztów projektu bo dla niej pracownicy
"nic nie kosztują"... skomentuj
6 tys. zł za wzory pism i umów -- także. To można było wziąć taniej, albo zapłacić
troszkę więcej, ale mieć coś de luxe. A tak -- zapłacili troszkę, ale dostali coś
megaokropnego.
Otworzyłem teraz umowę o pracę, odwołanie od decyzji oraz umowę o dzieło. Padłem.
Nadal zachodzę w głowę co tam robi Salon24.pl. Nie żebym miał coś przeciwko -- ale po
prostu jakoś to śmierdzi. skomentuj
grafika: 1000pln
podpięcie wordpress'a:: 1000pln
hosting: 600pln / rocznie
a po prawdzie to nawet 0pln (bo taką "grafikę" zrobi każdy programista (student,
znajoma, czyjś syn ;-)), a hosting można było spokojnie barterem załatwić) skomentuj
jestem mega zmeczony, czy dobrze rozumiem, ze wykonanie portalu (bez tresci) = 65k
brutto? jesli tak, to byl to swietny interes (dla wykonawcy) ;) tez bym tak chcial :( skomentuj
+ piwo skomentuj
Czy ja dobrze rozumiem, że te 65k złotych to jest maksymalna kwota jaką można było
wpisać w umowę aby uniknąć rozpisywania przetargu? (zgodnie ze wspomnianą ustawą
14000 euro * 4.70) skomentuj
Myli się pan zgodnie ze wspomnianą ustawą na dzień dzisiejszy, to jest 14000 euro *
3,8771 zł.
Przed dwoma laty stawka ta wyglądała następująco:
od 25 maja 2006r do 01 stycznia 2008r - 14000 euro * 4,3870 zł = 61.418,00 zł
"Koszt zaprojektowania i wykonania portalu codziennikprawny.pl na podstawie umowy
BRPO/311/37/2009 wyniósł 65.784,84 zł brutto."
Wartość zamówienia określa się kwotą NETTO
65.784,84 - 7% = 61.179,90 zł
No to się wstrzelili skomentuj
raczej z przepisów, niż z rzeczywistego zakresu prac.
Ciekawe też jest to, że:
- wykonawcą serwisu jest Edu Labs s.c., która "będzie wkrótce"
http://www.edulabs.pl/
- co zatem w kodzie strony robi Mediovski??
- piekielnie drogi abonament w Kei.pl to 600 zł rocznie
http://www.kei.pl/?stronka=hosting/pakietlider , ale nie miesięcznie
Pytanie do Czytelników-koderów: za ile podjęlibyście się zaprogramować taki serwis? skomentuj
I bądź tu mądry.
Jedni twierdzą, że taki portal to by taniej zrobili.
Drudzy, że powinien to „za darmo” zrobić czyjś znajomy.
A jeszcze inni, że przecież czas pracownika to też koszt (tu, to ja się akurat
całkowicie zgadzam).
A ja się zapytam, ile kosztuje przeprowadzenie postępowania przetargowego? Ile
kosztuje opracowanie bardzo szczegółowej specyfikacji wymagań dla takiego systemu?
Doświadczenie pokazuje, że firmy są mistrzami w wyłapywaniu jakichkolwiek luk,
pozwalających im nie wykonać jakiejś części zamówienia, przeciągać termin i nie
płacić kar umownych. Nie jest też czymś niezwykłym, że firma decyduje się płacić kary
umowne, bo dostaje inne bardziej intratne zlecenie i to pierwsze może poczekać
– a pieniądze z kary wcale nie zwiększają budżetu projektu, a koniec roku się
zbliża i urząd musi budżet zamknąć…
To wszystko są dodatkowe koszty i często opłaca się nie przeprowadzać pełnej
procedury – to, po prostu wychodzi taniej.
W tych realiach kwota przeznaczona na system, z kilkuletnim hostingiem i jak rozumem
zapewnioną opieką, wcale mnie nie przeraża.
I rzecz chyba najważniejsza – czas pracownika kosztuje! Czy system mógłby
zostać stworzony przez dział it? Pewnie tak, ale:
-Oznaczałoby to, że na co dzień pracownicy mają za mało zajęć.
-Czy pracownicy są na pewno odpowiednio wykwalifikowani?
-Nie ma realnej możliwości policzenia kosztów takiego projektu.
I właśnie dlatego, tworzenie takich systemów powinno być niemal zawsze zlecane
zewnętrznym firmom (bez względu na to, czy mówimy o urzędzie, czy firmie prywatnej).
Bo to nie prawda, że coś jest tańsze, jeżeli nie wiadomo ile kosztuje.
Nie podoba mi się, że treść tworzyli pracownicy w ramach etatów. Oczywiście nie
pozwala to na obliczenie rzeczywistych kosztów projektu. Jak jednak to zrealizować
inaczej? Jeżeli zlecimy na zewnątrz, to i tak najpierw musimy uporządkować i
przekazać wiedzę – a właśnie to, a nie techniczne napisanie tekstów stanowi
źródło kosztów. Może pracownicy powinni wykonywać te czynności na umowę-zlecenie? W
ramach takiej umowy nie wolno wykonywać czynności wchodzących w zakres obowiązków z
umowy o pracę. Zresztą, już widzę te strony komentarzy, o urzędnikach wyłudzających
pieniądze…
Czy powinna zostać stworzona szczegółowa specyfikacja, przeprowadzona pełna procedura
przetargowa, zlecone wykonanie portalu wraz z wypełnieniem go treścią? Moim zdaniem
tak. Ale najpierw przestańmy opowiadać bajki o urzędnikach zarabiających straszne
pieniądze za nic nie robienie (i nie porównujmy wynagrodzenia urzędników z
politycznego nadania, z wynagrodzeniem urzędnika, który takie czynności powinien
wykonać). Zatrudnijmy w urzędach specjalistów, którzy będą w stanie taki projekt
przygotować i zapłaćmy im tyle żeby zechcieli w urzędach pracować.
Pozdrawiam
JŻ skomentuj
A potem dzwoni do mnie taki klient i płacze. Że obiecywali w miesiąc. Że obiecywali
za połowę mojej ceny. Że już trzech takich miał. Że już rok minął. I może bym jednak
ja to zrobił…
Dobrze, że już się w to nie bawię… skomentuj
sprawa jest naciągana i należy się jej przypatrywać, a sam serwis wykonany słabo, to
kwestionowanie kwoty 65tys za wykonastwo świadczy jedynie o braku rozeznania na
rynku. Student, i owszem, pewnie by zrobił to kwotę o rząd wielkości mniejszą, ale
(na szczęście) do poważnych projektów nie zaprasza się studentów tylko ludzi z
doświadczeniem. Bądźmy poważni. Osobiście jako freelancer wykonałbym taki projekt za
20-25tys, a gdyby robiła to firma w której pracuję (duża agencja) to koszt wyniósłby
od 50 tys w górę. skomentuj
Powalające. Najlepsze jest to, że mi się ten cały urząd RPO wydaje bardzo poczciwy. O
czym świadczy zresztą szczera odpowiedź udzielona dziennikarsko-blogerskiej hienie
;), która wystawiła ją na pastwę złośliwych komentarzy.
Niebywałe. Taki poczciwy RPO chciał dobrze i do głowy mu nie przyszło, że takie
marnotrawstwo (i tak na śmieszną sumę w skali państwowych projektów) może internautów
zirytować.
Normalnie kosmos. Ci ludzie żyją gdzieś w urzędniczych chmurach... skomentuj
Ja jako freelancer za taki projekt bym nie wziął poniżej 10 tyś. Ale to zależy od
tego co jest pod spodem i czego nie widać - czyli cała administracja. W takiej cenie
może być nawet do 20 tyś. skomentuj
od 25 maja 2006r do 01 stycznia 2008r - 14000 euro * 4,3870 zł = 61.418,00 zł "
Ale sądząc z numeru umowa była podpisywana w roku 2009 a nie 2006, a na początku
bieżącego roku cena euro dochodziła do 4.80. Nie wiem też czemu vat 7% a nie normalne
22% (22 sugeruje też kwota, bo netto bardzo ładnie bez groszy wychodzi, tj.
53 922.00 * 1.22 = 65 784.84). skomentuj
Co do hostingu - to myślę, że to może być cena za serwer dedykowany. skomentuj
jestem studentem ;).
Za cos profi - z dobra grafika, autorskim CMSem (nie na Wordpresie ani innym gotowcu)
kwoty ktore sie tu przewijaja czyli ok 20-25 tysiecy sa realne. Tak zeby zrobic i
zarobic.
Hosting za 600 zl/msc - zenada. Moze wykupili dedykowany serwer pod to tylko po co?
Cala tresc jest praktycznie statyczna wiec kazdy lepszy hosting wirtualny by to
wytrzymal. skomentuj
Na stronie jest napisane:
"Cały nasz projekt składa się z czterech elementów: a) portalu internetowego; b)
książki „Codziennik prawny”; c) karty informacyjnej; d) cyklu szkoleń,
adresowanych do uczniów, nauczycieli, przedstawicieli organizacji pozarządowych
zajmujących się udzielaniem bezpłatnych porad prawnych."
może ten koszt 65k dotyczy wszystkiego? Warto by zerknąć w umowę. skomentuj