Nie wiem czy w czasie, gdy ludzie wyszli na ulice w poszukiwaniu swojego przeżycia pokoleniowego (eurodeputowany Kurski miał protesty nazwać "buntem kulturowym i pokoleniowym", a posłom od Palikota wszystko się tak bardzo pomieszało, że aż założyli -- zastrzeżone przez wytwórnię Warner Bros i jako takie podlegające ochronie -- maski przypominające pewnego katolickiego terrorystę), można pisać o czymś innym... ale spróbuję.
Dziś będzie o masełku; ściśle: o produkcie noszącym dumną nazwę "Słynne masło roślinne" (a może "Słynne MR ®"? trudno cokolwiek powiedzieć, bo nawet znak towarowy jest chyba inny).
Mniejsza ze znakiem towarowym. Znacznie lepszą ściemą jest wyjaśnienie drobną czcionką na etykiecie: "Słynne masło roślinne. Margaryna znana i ceniona w polskiej kuchni od 1972 r."

Mnie coś podpowiada, że taka reklamowa ściema to forma przynęty, a więc i wprowadzanie w błąd konsumentów, i czyn nieuczciwej konkurencji -- jak widać kłamliwy napis o maśle wręcz rzuca się w oczy, a samo słowo masło jest podkreślone gustowną czerwienią -- ale co tam, grunt, że klient się zagapi, nie przeczyta i weźmie z półki do koszyka.




Myślę że nie masz racji
1. opakowanie,
2. "MR" + słonecznik
to raczej się kojarzy z "Masłem Roślinnym" które "za komuny' wszędziei było zamiast
masła ...
I tu raczej ktoś będzie wiedział co kupuje. skomentuj
Ja dorzucę swoje 0,03zł:
Tłuszcz roślinny występuje w przyrodzie tylko i _wyłącznie_ w formie płynnej.
Wszelkie margaryny reklamujące się jako zdrowe i leczące to ściema, która napakowana
jest chemią do utwardzania i zagęszczania, która niszczy naszą wątrobę, a już na
pewno nie powodują że nasze serce będzie zdrowe jak dzwon (nota-bene aktor z tej
reklamy umarł na zawał). skomentuj
Ja jeste mza sprytny żeby ocenić podstęp. A mi się też skojarzyło z masłem roślinnym
za komuny. Późny Gierek kurde balans. W takich czasach żyjemy. Historia się powtarza
jako farsa. skomentuj
Moim postanowieniem noworocznym jest nie jeść masła ani margaryny :D I nie jem :)
Czasem oliwą z oliwek chleb posmaruje. Polecam! skomentuj
a ja z innej beczki - czasem ludzie bywają uczuleni, na diecie - jedni bezmlecznej,
jedni bezinnej - i jak to w naszym pięknym kraju w składzie masła roślinnego jest
mleko a w składzie produktów mlecznych dodatki oleji roślinnych - gdzie tu logika skomentuj
hehe :) to coś jak Extra Mocne Super Light :P skomentuj
kjonca slusznie zauwazyl, ze produkt jest tym samym produktem, ktory nieprzerwanie od
czasow komuny jest produkowany. No dobra - tak naprawde nie wiem czy po drodze nie
udoskonalili receptury, albo cos tam, ale skoro to jest to samo, to czemu nazywac to
sciema?
A co do poprawnosci i przewagi margaryn nad maslami: wole maslo, za najwieksza scieme
uwazame te wszystkie benecole itp, ale czasem jadam rozne margaryny z przyczyn
roznych i jednym ze smaczniejszych jest MR. Jak dla mnie :) skomentuj
Przecież jest wyraźnie napisane, że roślinne i nie sądzę, aby ktokolwiek się pomylił
i wziął to za zwykłe masło.
Natomiast ja robiąc zakupy dla mojej babci, wziąłem "tradycyjne roślinne" zamiast
"słynnego", no i moja babcia nie była zadowolona. Pudełko podobne, niby mi coś nie
grało, ale akurat nie było w sklepie "słynnego" i nie miałem z czym porównać, a że
nigdy nie przykładałem większej uwagi do tego masła roślinnego to wziąłem. To nie
"słynne" próbuje udawać zwykłe masło, to inne masła roślinne próbują udawać to
"słynne". skomentuj
Czepiasz się :). Tak samo jak "masło śmietaknowe" ma zawartość tłuszczu ok 60%
(masłem można nazwać produkt który skłąda się z ok 80% tłuszczu mlecznego) tak samo
masło roślinne jest margaryną. Takie są przyjęte normy/standardy w przemyśle
sporzywczym. Kiep ten kto nie wie (ja długo nie wiedziałęm). Dla mnie to modelowy
przykłady świnki morskiej - ani świnka ani morska. Konsumenci są robieni w konia
codziennie podczas zakupów.
@_chemik
"Część obecnie produkowanych margaryn zawiera szkodliwe tłuszcze trans w ilości skomentuj
Może Tobie akurat ta nazwa jest nieznana, ale "masło roślinne" jest w Polsce tak
znaną i kojarzoną marką, że nie ma żadnej mozliwości aby ktokolwiek pomylił je z
czymkolwiek innym. Oczywiście, pewnie nawet w USA znajdą się ludzie którzy nie znaja
i nie kojarza marki "Coca-Cola" i nie będą wiedzieć czym jest ten napój - tak samo i
w Polsce może znaleźc sie ktos kto nie wie czym jest "masło roślinne" ;) - ale
prawdopodobnie 95% społeczeństwa nie bedzie mieć absolutnie żadnych wątpliwości... skomentuj
produktów - tłuszczu produkowanego z mleka krowiego i bez dodatków roślinnych. Zatem
nazwa wprowadza w błąd. skomentuj
Jak przez mgłę pamiętam, że gdy na studiach (Żywienie Człowieka na SGGW w Warszawie)
mieliśmy zajęcia o znakowaniu żywności (i obowiązującej wtedy - pierwsza połowa lat
90-tych - ustawie) wykładowca podawał Masło Roślinne produkowane przez ZPT Warszawa
jako przykład odstępstwa od reguły wymagającej nazywać masłem tylko to, co jest
tłuszczem zwierzęcym o odpowiednich parametrach. Odstępstwo to było wedle tamtego
wykładu prawnie dopuszczone (ale jak - nie mam pojęcia) ze względu na fakt, że
produkt był produktem tradycyjnym już w momencie wprowadzania ustawy i jako taki mógł
pozostać pod swoją nazwą po wprowadzeniu owej ustawy. Informacja o tym, że
produkowane jest od 1972-go roku jest zatem całkiem prawdopodobna. A i smak, o ile
pamiętam bo raz na jakiś czas kupuję od wielu, wielu lat, się nie zmienił. Zdaje się
też, że o ten znk towarowy to się toczą jakieś boje między Unileverem a ZPT, znaczy
musi być znany i wartościowy chyba. skomentuj
słów "masło" i "margaryna" jako równoważnych, choć w świetle wyjaśnień Daeris (y? czy
a?) może bezpodstawnie. Ale to w końcu prawnik, a skoro prawnik nie zna się na
prawie, to może margaryna może być masłem? skomentuj
Ale o co Sz.P. Olgierdowi chodzi właściwie? Jam człek na tyle wiekowy, że masło
roślinne wyssałem z mlekiem matki i rozumiem słowo pisane. Masło roślinne to masło
roślinne, a może ono i słynne, choć zapewne niesławne. Do takich jak ja skierowany
jest przekaz. A młodzież nich sobie dzieli włos na czworo i analizuje. Smacznego :) skomentuj
Masło Roślinne za czasów mojego dzieciństwa, czyli jakieś 35 lat temu, moja ciocia
emerytka nazywała wówczas "Masłem Rencistów" ...nie że zdrowe i jeść trzeba, ale że
tanie i syntetyczne. W tamtych czasach ludzie kupowali masło stołowe a na niedzielę
masło extra, bo innych nie było. Masło Roślinne było synonimem chudego portfela.
Obecnie na półkach sklepowych mamy dostępność wszelkich smarowideł masłozastępczych.
Jadam masło bo lubię. No i witaminy z grupy ADEK rozpuszczają się w tłuszczach, to
rozsądna ilość naturalnego tłuszczu bardziej pomoże niż zaszkodzi :))) skomentuj
Olgierdowi się nudzi....
Kotlety sojowe schabowe: http://www.sante.pl/k35/kotlety_sojowe_schabowe//
BEZMIĘSNA KIEŁBASKA:
http://www.kuchnia-swiata.pl/przepisy-ze-swiata/bezmic498sna-kiec581baska.html
... skomentuj
świnek morskich ale zgadzam się z Olgierdem. Rzeczy powiiny być nazywane po imieniu.
Masło ma mieć co najmniej 80% tłuszczu mlecznego, schabowy 100% tylnej części świni a
lokata być lokatą. Dlatego czasami z zazdrością patrzę na niemieckie organizacje
konsumenckie które co chwila demaskują kolejne oszustwa producentów oraz na Stany
gdzie można pozwać producenta za to, że we wszystkich butekach ketchupu zawsze
brakowało 10 gram a nigdy nie było o te 10 gram wiecej jak to by ze statystyki
wynikało (+/- 10gram). I jeszcze odszkodowanie wygrać :-D.
Ciekaw jestem czy to będzie kiedykolwiek możliwe w Polsce. skomentuj
Bardzo byś chciał innych zanudzić...
Jest to po prostu tradycja handlowa, oraz zdroworozsądkowa. Proszę, nazwij poprawnie
- tak jak uważasz to za właściwe - kotlet schabowy sojowy. Oraz `Pańską skórkę'.
To tylko nazwy... skomentuj
Ja myślę, że geneza masła roślinnego jest nieco inna - masło to olej. Masło roślinne
- to w zasadzie olej roślinny. A więc ściemy tu wcale nie ma :-D skomentuj
Rozumiem, że tradycją handlową i zdroworozsądkową nazywasz po prostu oszustwa.
@Lenon Zawodowiec
No proszę, i tak właśnie można wszystko wytłumaczyc. A powiadają, że tak wykręcic
kota ogonem to potrafią tylko prawnicy.
Czy my tu używamy języka rosyjskiego? skomentuj
Wydaje mi się, że jak zostało to już wspomniane, nazwa "Masło roślinne" jest nazwą
własną produktu i dlatego producent go używa, ale chyba niezgodnie z przepisami.
Dlatego np. produkt o nazwie "masło extra mazurskie", który w rzeczywistości jest
miksem tłuszczu mlecznego i roślinnego, zmianił nazwę na "extra mazurskie".
To samo jest z innymi produktami - szynka z indyka, polędwica z łososia, parówki
cielęce gdzie zawartość cielęciny to ok 3-5%, reszta mięsa to wieprzowina. A nawet
jak napiszą na produkcie masło extra, w składzie nie podadzą innych składników, to po
analizie w laboratorium okazuje się, że producent dodał do produktu oleju palmowego.
"Świat Konsumenta" zlecił akredytowanemu laboratorium wykonanie analizy składu kwasów
tłuszczowych w dziewięciu markach masła zakupionych w warszawskich sklepach. Analiza
wykazała, że kwasy tłuszczowe tylko jednego produktu występowały w typowych dla masła
proporcjach.
Przeprowadzona analiza pozwala stwierdzić, że wśród zakupionych próbek, mianem
"czystego" masła, bez dodatku tłuszczów roślinnych, określić można jedynie Masło
Ekstra z Warlubia firmy Jagr. W jego przypadku udział żadnego spośród analizowanych
kwasów tłuszczowych nie odbiegał w znaczący sposób od typowych dla masła wartości.
Pozostałe produkty nie powinny być nazywane masłem, ponieważ tłuszcz mleczny w
większym lub mniejszym stopniu zastąpiony został w nich tłuszczem roślinnym, o czym
najwyraźniej zapomnieli poinformować nas producenci. Wyjątkiem jest produkt firmy
Laktopol, na etykiecie którego znaleźć możemy podaną drobnym drukiem informację o
dodatku tłuszczów mieszanych.
Analiza składu kwasów tłuszczowych w badanych produktach wskazuje, że wszystkie
próbki, z wyjątkiem Masła Ekstra z Warlubia firmy Jagr, wyprodukowano z udziałem
tłuszczów roślinnych, przy czym w większości był to tłuszcz palmowy. Zapewne
podyktowane jest to względami ekonomicznymi, ponieważ tłuszcz palmowy jest
składnikiem tańszym niż tłuszcz mleczny. Jednak wytworzony w ten sposób produkt, to
nie masło, lecz mieszanka tłuszczowa, a producenci mają obowiązek informować o tym
fakcie konsumenta.
http://www.biomedical.pl/aktualnosci/producenci-masla-oszukuja-konsumentow-223.html
skomentuj
http://wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html skomentuj
Echh, wspomnienia. Uwielbialem ten smak w dziecinstwie. Rodzice cuda robili, zebym
tego nie jadl - tlumaczyli ze niezdrowe, ze jako dziecko powinienem jesc maslo itd. A
ja uparcie nie chcialem niczym innym smarowac chleba, bo maslo roslinne smakowalo mi
najbardziej.
Pozdrawiam serdecznie. skomentuj
Troszkę offtopic. Olgierd zauważyłem ostatnio, że się zaniedbujesz, mało piszesz tych
trudnych dniach :) Vagla złapał wiatr w skrzydła i "trzepie" po kilka postów
dziennie, a Ty? Czy przynajmniej Ciebie zaprosił pan premier razem z innymi blogerami
na spotkanie w poniedziałek? skomentuj
Nikt mnie nie zaprosił, na szczęście. Znów wyszedłbym na chama, co się kryguje, a
później jadem jedzie. skomentuj
Tak sie u nas mówi na to masło. Nie widze problemu. Jest faktycznie słynne. skomentuj
A ha ha! A historia jest dłuższa. Ten zastrzeżony znak graficzny w linku - to
Kruszwica cwanie zarejestrowała, żeby utrącić konkurencję Warszawskich Zakładów
Tłuszczowych, które podrobiły recepturę Bielskiego MR (tylko, że niechlujnie, więc
warszawskie smarowidło było do ... Do niczego). I Warszawa zastrzegła sobie znak
towarowy i wyprocesowała od Bielska zaprzestanie używania nazwy "Masło Roślinne". A
znak mieli dokładniuśko taki, jak na zdjęciu powyżej, ino że bez słówka "słynne".
Krój literek też jest z masła warszawskiego.
A Kruszwica, jak jej inne margaryny nie wypaliły zrobiła sobie
inny-podobny-znak-graficzny, dodała "słynne" i udaje Greka.
Bielskie masło roślinne, dostępne na rynku od czasu wojny z Warszawą pod nazwą
"Margaryna Roślinna" jest nadal najlepsze pod słońcem!
Wiem, bo często dłuuugo szukam (innego nie chcę) i dokładnie zwracam uwagę na logo
producenta (już się następni cwaniacy znaleźli, którzy bielską margarynę podrabiają.
Głowy bym nie dał, czy to znowu nie Kruszwica...) skomentuj
chyba właśnie w 1972 roku od pojawienia się na rynku margaryny "Maja" (pakowanej w
zwykłe kostki) która była tak smaczna, że znikała dosłownie z półek (a masełko
przecież było coooraz trudniej dostępne i coooraz droższe). I spece w zakładach
tłuszczowych w lot złapali szansę - i wypuścili "Maję" w pudełeczkach o nazwie "Masło
Roślinne".
W ogóle, uważam deliberacje n/t dopuszczalności stosowania słowa "masło" w
odniesieniu do "MR" za bzdurne, bo nazwa stała się już dawno nazwą zwyczajową i na
różniste "kamy", "delmy" i pdobne wytwory mówi się po prostu - masło roślinne. skomentuj
czym słowo masło ,nie oznaczało ,że producent podszywał się pod masło
wyprodukowane ze śmietany ,tylko było synonimem "poślizgu" ", " smarowania." na
chleb.
Do wypieków byly margaryny. Nie wiem kto to pierwszy wyprodukował i nazwał ,ale ja
zrobiłabym z "masła roślinnego" nazwę zastrzeżoną z lierą R. Kluczowe jest słowo
"roślinne". Inni niech sobie piszą "margaryna roślinna", margaryna do smarowania."
itp.Tak czy owak było to traktowane prze kupujących jako jako ersatz krowiego
masła.Wszystkie tłuszcze nazwane masłem ,gdzie okazuje się ,że w składzie mają
utwardzany tłuszcz roslinny, albo masła jest mniej niż zalecany % ,są zwykłym
oszustwem. skomentuj
miłe zwierzątko) skomentuj
drugie.. skomentuj