Wyciek danych z Urbancard do warunkowego umorzenia
 Oceń wpis
   

Plakat Komitetu Wyborców Rafała Dutkiewicza

W sprawie wycieku danych osobowych z systemu Urbancard (i spamu wyborczego KWW Rafała Dutkiewicza) sprawy zaczynają się z wolna posuwać do przodu -- co oznacza, że być może wreszcie niedługo temat się zakończy ;-)

Dziś odbyła się kolejna rozprawa, na którą oskarżony przybył już z dwoma obrońcami, a każdy z nich wyraził ciekawą opinię.

A mianowicie (piszę z pamięci, bo nie notowałem, ale wszystko zajęło tak mało czasu, że nawet nie było co notować):

  • (obrońca nr 1): oskarżony ma zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, jednak skoro nie miał on uprawnień do wglądu w dane z systemu Wrocławskiej Karty Miejskiej i nie mógł żądać przekazania mu pendraka od pracownicy, której powierzono obsługę danych, to -- zgodnie z logiką: brak uprawnień oznacza, że nie można przekroczyć uprawnień ;-) -- postępowanie powinno zostać umorzone ze względu na niepopełnienie przestępstwa (i taki też wniosek, oparty na art. 17 par. 1 pkt 1 i 2 kpk został złożony);
  • (obrońca nr 2): treść fraszek, do obejrzenia których zachęcała spamagitka, nie mogła nikogo urazić (tu Pan Mecenas zwrócił się nawet ku obecnym na sali pokrzywdzonym -- w liczbie dwóch osób ;-) więc czyn jest znikomo szkodliwy, co uzasadnia wniosek o coś-tam-coś-tam (o warunkowe umorzenie de facto).

Pozostałe strony postępowania (prokurator i oskarżyciele posiłkowi) poparli wniosek o warunkowe umorzenie postępowania (z roczną probacją), przeto sądowi nie pozostało nic innego jak postanowić o skierowaniu sprawy na posiedzenie w celu rozważenia możliwości warunkowego umorzenia postępowania (art. 339 par. 1 kpk).

Posiedzenie odbędzie się w dniu 23 listopada, a zatem prawie w okrągłą rocznicę wyborów municypalnych, w toku których oskarżony w tak doskonały sposób przysłużył się prezydentowi Wrocławia.

Komentarze (33)
O tajnej rządowej interpretacja... We Wrocławiu na pl. Grunwaldzkim...

Komentarze

2011-10-13 12:30:57 | 77.89.72.* | p4trykx
Re: Wyciek danych z Urbancard do warunkowego umorzenia [0]
a jak podzielą pogląd, że nie mógł żądać od pracownicy to czy tej pracownicy nie
pociągną do odpowiedzialności bo wydała dane nieuprawnionej osobie? skomentuj
2011-10-13 13:11:23 | 78.8.148.* | o tempora
Re: Wyciek danych z Urbancard do warunkowego umorzenia [7]
@obrońca nr 1: A więc tak wyglądają umiejętności "logiczne" obrońców w sądach?

Złodziej nie ukradł bułki ze sklepu, o czym świadczą następujące fakty:
1) złodziej nie był pracownikiem sklepu
2) złodziej nie posiadał autoryzowanego kompletu kluczy więc nie mógł wejść do
sklepu
3) nie wolno kraść
z czego wynika, że nie posiadał on uprawnień do dokonania zarzucanego mu czynu, w
związku z czym nie mogło dojść do przestępstwa. Jest niewinny.

@obrońca nr 2: Oj tam, oj tam, jaki to wyciek danych danych osobowych, porozmawiajmy
o czymś innym, o ptaszkach za oknem albo o urażaniu czyichś uczuć. Właśnie! Czy ktoś
się poczuł urażony fraszkami?

a) Nie? Dziękuję - oskarżony jest niewinny
b) Tak? Niemożliwe - przecież fraszka to gatunek literacki z natury humorystyczny.
Każdy ma prawo do swobodnego wyrażania w humorystyczny sposób swoich poglądów, z
czego wynika że o żadnym urażeniu uczuć (ani broń boże o przestępstwie) mowy być nie
może.

Strach się bać, bo mam dziwne przeczucie, że te dwie historyjki to aż nadto, by
otumanić i zagadać myśli sędziego. Obym się mylił. skomentuj
2011-10-13 13:33:01 | *.*.*.* | olgierd
W tym postępowaniu tej pracownicy nie pociągną do odpowiedzialności, aczkolwiek --
niezależnie od tego co się stanie z p. Janem Ż. -- mam silne wrażenie, że na ławie
powinna zasiąść co najmniej jeszcze jedna osoba. Owa Pani właśnie.

Co do otumanienia sędziego (sędziny właściwie, bo była zmiana referenta): myślę, że
sąd przychyli się do wniosków. Co oznacza, że w sumie sprawca jest winny zarzucanego
mu czynu -- no i, co warto podkreślić -- będzie na nim przez ów rok wisiał wpis do
KRK.

A najważniejsze: żeby sobie magistrat przestał bimbać na problem przetwarzania danych
osobowych użytkowników Urbancard. skomentuj
2011-10-13 14:05:36 | 87.205.43.* | mmm777
Bliźniacze do sytuacji, kiedy w biurze maklerskim do terminala maklerskiego
dopuszczono osobę bez uprawnień, onaż następnie wykonała zakup akcji, pomyłkowo do
ilości zakupywanych akcji dodając kilka zer, co spowodowało widoczne wahnięcie kursu
- na którym ktoś skorzystał.
I okazało, że nie ma kogo i za co skazać... skomentuj
2011-10-13 14:08:48 | 87.205.210.* | Jurek Michalak
Owym obrońca nr 1 jestem ja. Oskarżony stoi pod zarzutem przekroczenia uprawnień i
tylko do tego zarzutu w moim wniosku się odnoszę. Uprawnienia przekroczyć można, w
kontekście art. 231 par. 1 k.k., tylko wtedy, gdy sprawca pozostaje w faktycznym bądź
funkcjonalnym związku z czynnościami służbowymi, których przekroczenie miałoby
dotyczyć. Mówiąc inaczej, działanie sprawcy z 231 k.k. musi się obracać "wokół"
czynności służbowych, których dokonuje on jako funkcjonariusz publiczny. W podanym
przykładzie z bułką, osoba dokonująca zaboru jest właśnie złodziejem, nie zaś
przekraczającym uprawnienia. Gdybyśmy zbudowali ten przykład inaczej - inspektor
Sanepidu pod pretekstem badania podejrzanej bułki zabiera ją i zjada, przekracza
swoje uprawnienia, nie jest zaś złodziejem (nie dokonuje kradzieży). Nie mylmy
kradzieży z przekroczeniem uprawnień.
Dziękuję za zainteresowanie sprawą, w istocie bowiem jest ona bardzo ciekawa. skomentuj
2011-10-13 14:29:27 | 77.89.72.* | p4trykx
@jurek
a jeśli nie przekroczył uprawnień to chyba ukradł te dane osobowe taki Mitnick z UM?
Czyli jakbym ja tak okręcił tą panią z urbankarty, żeby mi dała dane kart płatniczych
to jestem czysty? skomentuj
2011-10-13 14:57:34 | 87.205.210.* | Jurek Michalak
Czysty z pewnością nie, z pewnością jednak nie mógłby Pan odpowiadać z tyt.
przekroczenia uprawnień. Co do pytań czy oskarżony "ukradł" dane?, czy "okręcił"
kogokolwiek? obowiązuje mnie tajemnica adwokacka. Pan Olgierd jednak ma dostęp do
akt, w tym do mojej obszernej odpowiedzi na akt oskarżenia, do wniosku i jego
uzasadnienia, do protokołów przesłuchań wreszcie. Na podstawie lektur może sobie
wyrobić mocno ugruntowane zdanie w sprawie. skomentuj
2011-10-13 15:15:08 | *.*.*.* | olgierd
Jakkolwiek prawdą jest, nie jestem szczególnie oblatany w zakresie prawa karnego i
procedury karnej, to wydaje mi się jednak, że konstatacja jest o tyle błędna, o ile
-- według mojej wiedzy -- oskarżony miał wprowadzić w błąd osobę odpowiedzialną za
zbiór danych. Oznaczałoby to zatem, że działanie takie znajduje punkt odniesienia w
tymże art. 231 kpk -- bo przekroczeniem uprawnień było właśnie zwrócenie się o
zgranie danych na nośnik i przekazanie oskarżonemu (a także, tu już bezdyskusyjnie,
udostępnienie danych osobie trzeciej, w celu wykonania zlecenia "reklamowego").

Od razu wyjaśniam P.T. Czytelnikom, że oczywiście owe wnioski nigdy same w sobie nie
doprowadziłyby do uniewinnienia sprawcy. Po prostu p. mecenas chciał wykazać, że *tak
postawiony* zarzut jest niewłaściwy, co mogłoby skłonić sąd bądź do zwrotu aktu do
poprawki, bądź do zmiany kwalifikacji (bądź do umorzenia postępowania) -- bo sam w
sobie zarzut ustawy o ochronie danych osobowych przez to by nie odpadł (w sensie:
może chciałoby się to organom ścigania ciągnąć dalej).

Zresztą do tego odnosił się (poboczny, jakkolwiek) wątek poruszony przez Obrońcę nr 2
(wybaczcie Panowie, nazwisk nie wychwyciłem i nie zanotowałem), który miał
powiedzieć, po tych fraszkach niewinnych, że jakby co mamy do czynienia "tylko z art.
52 UoODO", a więc -- tak to zrozumiałem -- kwestią tak błahą, że aż niewartą zachodu
;-) skomentuj
2011-10-13 15:31:52 | 83.27.19.* | dzisiejszyobserwator
Re: Wyciek danych z Urbancard do warunkowego umorzenia [22]
Bo sprawa, sama w sobie, przy tym Oskarżonym, jest nie warta zachodu. Szkoda, że nie
siedzą tam Ci, co powinni.
Każdy, kto odsunie emocje i chęć dokopania obecnemu Oskarżonemu, a wejdzie w sprawę
głębiej niż media to pokazują, to zobaczy, kto tak naprawdę zawinił.
Nikt się "nie bawi" w to by zobaczyć na ile Oskarżony był i jest oddany miastu
(wcześniej P. Prezydentowi), owszem zrobił błąd, ale nikomu niczego nie ukradł, nie
wykorzystał. Nikt tego nie chce zobaczyć, bo i po co. Lepiej ukarać Jego, bo kogoś
trzeba, niż iść ze sprawą głębiej. Przecież On tam nie pracował dla siebie i nie
sam...
Dobrego dnia. skomentuj
2011-10-13 15:34:59 | *.*.*.* | olgierd
Ależ zawsze można to publicznie ujawnić, te fakty, te okoliczności, ów stopień
oddania.

PS proszę nie argumentować "nie ukradł, nie wykorzystał". Bo jakby ukradł, to padłby
argument "ale przecież nie zabił". skomentuj
2011-10-13 15:37:17 | 83.27.19.* | dzisiejszyobserwator
Wiem, też nie lubię anonimów, ja jednak, z racji swojej 'funkcji' tego zrobić nie
mogę. Prawnikiem nie jestem, ale na mój prosty rozum, tzw. organy ścigania, gdyby się
nie bały, poszukałyby głębiej... skomentuj
2011-10-13 15:39:54 | 83.27.19.* | dzisiejszyobserwator
a propo PS. "Jakby"... to w logice nie istnieje. skomentuj
2011-10-13 15:44:12 | *.*.*.* | olgierd
Istnieje ;-) w logice brzmi to "jeśli" lub "IF" ;-) skomentuj
2011-10-13 15:46:39 | 83.27.19.* | dzisiejszyobserwator
to nie to samo, naprawdę:-) skomentuj
2011-10-13 16:55:38 | 217.153.193.* | TeeR
Nie sędziny, tylko pani sędzi. skomentuj
2011-10-13 17:10:03 | 77.89.72.* | p4trykx
@Jurek
ale czy w takim razie nie lepsze jest przyznanie się do przekroczenia uprawnień,
które nie jest kradzieżą(przykład bułki) niż właśnie kradzież tych danych od
urbankarty całkiem "prywatnie". skomentuj
2011-10-13 18:09:52 | 178.37.221.* | mmm777
@Jurek Michalak
Czyli, jeżeli policjant sprawdzający legalność telefonu u kontrolowanej osoby, ten
telefon sobie zabierze - to nie jest kradzież?
Dobrze zrozumiałem? skomentuj
2011-10-13 18:35:20 | 83.27.19.* | dzisiejszyobserwator
źle Pan zrozumiał skomentuj
2011-10-13 20:15:44 | *.*.*.* | olgierd
Pani sędzia -- długo. Sędzina -- krócej.

Podobnie: pani nauczyciel -- nauczycielka; pani krawiec -- krawcowa; pani informatyk
-- informatyczka; pani kucharz -- kucharka; pani rowerzysta -- rowerzystka. skomentuj
2011-10-13 20:44:46 | 77.95.51.* | Zaxxon
@Olgierd

sędzina - żona sędziego, inaczej mamy do czynienia z tzw. semantycznym nadużyciem.

Mnie zastanawiają dwie rzeczy - jaki zarzut właściwie postawiono oskarżonemu - skoro
przekroczenia uprawnień, zaś uprawnień on nie posiadał, to nie mógł popełnić tego -
indywidualnego - przestępstwa. Czy zarzucono mu zatem inny czyn, ze względu na który
warto było popierać warunkowe umorzenie?

Ponadto, nie rozumiem stanowiska obrońcy, który argumentuje, że czyn jest szkodliwy w
stopniu znikomym a potem popiera wniosek o warunkowe umorzenie. Skoro czyn jest
szkodliwy w stopniu znikomym, to nadaje się do "zwykłego" umorzenia z art. 17 par. 3
kpk i nie powinno się w związku z tym przypisywać oskarżonemu winy za popełnienie
przestępstwa, bo jego czyn przestępstwa nie stanowił (art. 1 par. 2 kk).

Dziwi mnie też jeszcze jedna rzecz - ilekroć złożę wniosek o warunkowe umorzenie, to
sąd kieruje sprawę na posiedzenie, po czym (jeżeli sprawa się nadaje) warunkowo
umarza. Raz nawet usłyszałem "myślałam, że będzie "depek", ale skoro Pan złożył ten
wniosek to może tak będzie lepiej". Dlaczego więc sąd nie rozpozna wniosku od razu na
rozprawie (ew. nie zarządzi 15 min. przerwy na "naradę") i wtedy nie umorzy? Po co
wyznaczać nowy termin tym bardziej, że rok się kończy i trzeba podgonić statystyki? skomentuj
2011-10-14 08:56:19 | 83.27.19.* | dzisiejszyobserwator
Tego odłożenia w tej sprawie, nie zrozumiał chyba nikt. skomentuj
2011-10-14 09:00:23 | *.*.*.* | olgierd
http://www.sjp.pl/sędzina

Co do czynu: OIDP to jest art. 231 par. 1 kk w zw. z art. 52 UoODO. Wniosek o
warunkowe umorzenie został złożony z ostrożności procesowej -- jeśliby sąd nie
uwzględnił wniosku o umorzenie postępowania.

Co do narady: była, 5 minut. Właśnie po wniosku, celem jego rozpoznania -- konkluzją
tego było skierowanie sprawy na posiedzenie.
Nie od dziś wiadomo, że ekonomika procesowa w Polsce leży. skomentuj
2011-10-14 09:21:07 | 62.233.209.* | sędzia - ona
jednak sędzia, a nie sędzina. Sjp podaje "sędzina" w mowie potocznej co nie znaczy,
że jest to prawidłowo, a tylko, że tak sie istotnie mówi. Żaden językoznawca nie
zgodzi się na formę "sędzina" w odniesieniu do kobiety pełniącej ten urząd. Bo jest
to urząd sędziego. A gdy sprawuje go kobieta to różnica (od strony językowej) jest w
deklinacjach.
Takich przykładów jest zresztą więcej : kobieta - kierowca to... ?, kobieta - wójt -
to..?, kobieta - prezydent - to ....? etc. skomentuj
2011-10-14 09:52:29 | *.*.*.* | olgierd
Wócina, prezydentka... etc.

No ale: wiem, że i w akcie powołania, i na wyroku będzie "sędzia". Ale skoro można
potocznie -- to jak mam pisać w BLOGASKU? Niepotocznie? ;-)

Pozdrawiam wszystkich sędziów i sędziny :) skomentuj
2011-10-14 11:20:01 | 62.233.209.* | sędzia - ona
Chyba wójcina (wócina?) i prezydentka nie są adekwatne. Rozumiem, że z kobietą -
kierowcą to już problem. No i rzecz jasna, na blogu, zwłaszcza swoim, możesz pisac
jak chcesz. A kobieta - chirurg?
Pozdrawiam, jednak jako sędzia nie sędzina (mój mąż sędzią nie jest). skomentuj
2011-10-14 11:23:38 | *.*.*.* | olgierd
Wójcina, to była literówka :)
Z kierowcą jest problem, o ile chcielibyśmy pójść w kierunku kierownicy (błąd), ale
już "ta kierowca" -- bo właściwie dlaczego mamy "ten kierowca"? ;-)

Chirurgiczka :) a na poważnie: lekarka (bo przecież nie: lekarz, nawet jeśli na
dyplomie ma "lekarz medycyny"), podobnie jak nauczycielka.
Język polski dość giętki jest, nie trzeba się bać nowalijek.

Pozdrawiam wszystkich sędziów, niezależnie od płci, wraz z rodzinami :) skomentuj
2011-10-14 11:41:43 | 77.95.51.* | Zaxxon
Z tym, że właśnie nowalijka ze staropolszczyzny nie jest tu do niczego potrzebna, bo
tak naprawdę mamy w języku polskim określenie sędziego płci żeńskiej i jest to
właśnie "sędzia", a raczej "ta sędzia" i jak zauważa sędzia - ona - różnica jest w
deklinacjach np. "tego sędziego" i "tej sędzi", "o sędzim" i "o sędzi" itd. W liczbie
mnogiej będzie chyba "sędziowie" i "sędzie". Nie widzę powodu, żeby używać słowa
"sędzina" w mianowniku liczby pojedynczej tylko dlatego, że mianownik lp. słowa
"sędzia" brzmi tak samo w obu rodzajach tym bardziej, że na płeć sędziego/sędzi można
wskazać np. poprzez odpowiedni dobór formy czasownika.

Słowo "lekarka" w odróżnieniu od słowa "sędzina" jest wyróżnieniem formy żeńskiej.
Gdyby iść tokiem rozumowania "sędzia" --> "sędzina", należałoby mówić "lekarz" -->
"lekarzowa"/"lekarzyna" skomentuj
2011-10-14 11:52:25 | *.*.*.* | olgierd
W sumie fakt: sędzia to raczej rodzaj żeński. Więc mężczyzna to będzie raczej "sędź"
względnie "sędziu". skomentuj
2011-10-14 12:27:09 | 46.170.162.* | homo homini
Raz sędzia ze Świnoujścia
pragnęła zamążpójścia,
a była całkiem niczego,
wyszła więc za sędziego
i teraz, pod pierzyną,
bywa czasem sędziną ;) skomentuj
2011-10-14 13:02:19 | *.*.*.* | olgierd
Dobrze, że nie wyszła za adwokata z tego samego okręgu :) skomentuj
2011-10-14 13:05:45 | 46.170.162.* | homo homini
;) bo byłaby wtedy adwokaciną, a to nie brzmi dumnie.. skomentuj
2011-10-24 22:53:58 | 188.121.24.* | ciekawy2
Re: Wyciek danych z Urbancard do warunkowego umorzenia [0]
@ olgierd, witam, sledzi Pan tą sprawę od początku. Czy przejrzal Pan zeznania
Oskarżonego i innych? Chyba warto byloby sie dowiedziec, co tam sie naprawde stalo? skomentuj
2012-03-01 10:28:59 | 62.233.209.* | sędzia - ona
Pani Minister Mucha też jak widac nie boi się nowalijek. I postanowiła być
"ministrą". skomentuj
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-22 15:06
alda1981:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
jedno najważniejsze pytanie- oczywiście też dostałam propozycje ugody od wspaniałego Lexusa czy[...]
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa