W ramach ciekawostki: zgodnie z zastrzeżeniem prawnym w "portalu podróżnych" PKP (nazwa dość nietrzyznaczna w kontekście regularnych kolejarskich przebojów -- a to kompletny chaos, bo spadł śnieg, a to kompletny chaos, bo z rozkładu spadło kilkadziesiąt pociągów -- to już jest naprawdę najprawdziwszy rozkład) udostępnione tam informacje -- jak rozumiem przede wszystkim rozkład jazdy PKP -- "stanowią utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim", przeto "pobieranie, wykorzystywanie, dalsze rozpowszechnianie, przedrukowywanie, udostępnianie w jakiejkolwiek formie (w tym formie elektronicznej lub w formie dalszego przekazywania danych za pomocą środków porozumiewania na odległość), przetwarzanie w całości lub w części, za wyjątkiem zapoznawania się z informacjami przez klientów PKP do ich użytku osobistego, wymaga pisemnej zgody TK Telekom".

Pomijając dywagacje co to jest "TK Telekom" (znalazłem spółkę działającą pod firmą Telekomunikacja Kolejowa sp. z o.o., która posługuje się adresem internetowym www.tktelekom.pl) -- to bardzo ciekawa koncepcja, że rozkład jazdy pociągów może mieć charakter utworu, w związku z czym nie można z nim robić tego wszystkiego, czego nam zabraniają.
(Na marginesie: ale czy wolno mi go zaśpiewać? albo wystawić w teatrze? -- chociaż biorąc pod uwagę najnowsze hopsztosy lepszy byłby kabaret...)
A teraz już troszkę bardziej na poważnie. O ściśle tajnych rozkładach jazdy już pisałem, nadal twierdzę, że dane tego rodzaju nie są żadnym utworem, lecz po prostu pobożnym życzeniem na temat tego jak pociągi powinny jeździć po osi czasu. Utworem nie będą także reklamy hoteli czy wypożyczalni samochodów (no tak, decydując się na podróż koleją warto zadbać o nocleg oraz alternatywny środek lokomocji); owszem, trafiłem tam na coś do poczytania co by się nawet mieściło (to chyba dla tych, co nie stać ich na hotel i wynajęcie auta) -- ale klauzula jest na tyle generalna, że wypada ją odnosić chyba do wszystkiego co rzekoma "TK Telekom" zdołała wyprodukować w cudnym "portalu podróżnych".
(Nadesłane przez P.T. Czytelnika, za co niniejszym dziękuję.)




wszystko pięknie i oczywiście się z Tobą zgadzam, ale proszę pamiętaj, że polskie
orzecznictwo uznało już za utwór rozkłady kolejowe.... (nie mogę teraz znaleźć
właściwej sygnaturki, ale na "Waszych" stronach jest choćby takie orzeczenie, które
to przywołuje -
http://prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-najwyzszy/wyrok;sn;izba;cywilna,ic,i,ck,281,05
,7249,orzeczenie.html) skomentuj
oryginalności jako warunku uznania przedmiotu twórczości za utwór.
No tak, ostatnio te rozkłady są całkiem oryginalne... ;-) skomentuj
Ważne, że jadę. skomentuj
podstawie tych oficjalnych (też tajnych;) są w stanie panować nad ruchem. Przykład...
pociąg Katowice-Warszawa, Warszawa-Katowice zawsze spóźnia się 20-30 minut z przyczyn
technicznych, od kilku lat ;). A teraz im jeszcze Odrę wyłączyli. skomentuj
członków zarządu PLK. skomentuj
ewentualnie można ja poprosić zęby godziny na na planie pozmieniała :) skomentuj
Z jednej strony gospodarka rynkowa, konkurencja i zabieganie o klienta ...spece od
reklamy, marketingu i pozyskiwania rynku... pieniążki na foldery, koperty na bilety z
miejscem na reklamę, ulotki i nie wiem co jeszcze...
...a tu zastrzeżenie, że to jednak utwór jest :)
Przychodzi mi na myśl porównanie, że to trochę, jakby ktoś podcinał gałąź na której
siedzi :) skomentuj
Jak raz musiałem zadzwonić na Blue LIne TP, to się okazało, że ściśle tajny jest
sposób wypełnienia blankietu przelewu, żeby zapłacić rachunek. Biurokracja –
ostateczna granica głupoty. skomentuj
zgody M P K S.A. jest zabroniony." skomentuj
zainteresuje, odwiedzi "portal podróżnych" -- i jakoś się ten wagonik toczy do
przodu? skomentuj
przewidzianej w tejże ?
Komuś na głowę spadło takie wielkie pudło ? skomentuj
Myślę że w epoce internetu nie zachodzi potrzeba powielania rozkładów jazdy, bo z
łatwością można dotrzeć do portalu PKP. I nie widzę tu problemu, chyba że PKO wzorem
firmy powielającej mapy z.s w Łodzi zacznie ścigać wszystkich pismaków i właścicieli
lokalnych portali internetowych o nieuprawnione posługiwanie się tym niby utworem.
Pisał Pan Panie Olgierdzie o tym procesie z mapkami i jak się skończyło, bo ja mam
obecnie sprawę przeciwko parafii, która mapkę zamieściła na internetowej stronie dot.
pielgrzymki do Częstochowy. Przepraszam za zejście z tematu.
Generalnie widzę tendencję wielu firm do wydobywania środków pieniężnych poprzez
działanie z zaskoczenia, aby kogoś przyłapać i zarobić. Bo przeciętnemu
śmiertelnikowi rozkład jazdy pociągów nijak kojarzy się z prawem autorskim. skomentuj
połączyć z innymi informacjami w sposób, o jakim nikt w PKP nawet nie śni.
Co do przedsiębiorstwa z Łodzi -- proszę się zainteresować rodzajem licencji, na
podstawie której oni ponoć to mają. Rok temu doszedłem do przekonania, że rzekomy
*wyłączny* licencjodawca udzielił licencji także innym podmiotom, co po pierwsze
wytrącałoby oręż w postaci groźby wszczęcia postępowania karnego, a po drugiej --
komplikuje nieco kwestię tego, kto jest ew. poszkodowanym w sprawie cywilnej.
Zadałem nawet na ten temat parę pytań, ale zażądano ode mnie powtórzenia ich na
piśmie (!), więc dałem sobie spokój. Ale myślę, że warto to w postępowaniu obadać. skomentuj
różnego rodzaju firmy, dążące do zysku wbrew podstawowym zasadom przyzwoitości.
Dobrze że Pan ten problem omawia w swoich artykułach. Pozdrawiam śf skomentuj
Zapewne pocieszę wszystkich narzekających na PKP informacją, że "w 2008 roku
największym beneficjentem pomocy publicznej, podobnie jak w latach 2004-2007, z kwotą
2,18 mld zł pozostawała Grupa PKP" (za R.Gwiazdowskim) skomentuj